Tedeschi – co nowego u herosa Valpolicelli?
Tegoroczny Budbreak u Mielżyńskiego był, jak zresztą co roku, dobrą okazją nie tylko do spróbowania win z portfolio pana Roberta, ale też do zadzierzgnięcia nowych znajomości wśród winiarzy. Winnicę rodziny Tedeschi odwiedziłem 10 lat temu, poznałem wtedy jedną z trojga rodzeństwa dowodzącego biznesem – Sabrinę. Dziś historia pisze swoje nowe karty – pierwszym z następnego pokolenia, który dołączył na pokład Tedeschi jest Enrico Giacomelli Tedeschi. Prawnik, syn Antonietty (siostry Sabriny), który włączył się na początku tego roku w budowanie rodzinnej marki. Świetny, sympatyczny, otwarty facet, który od raz da się lubić.
Tak zaczęła się nasza znajomość i od słowa do słowa od razu umówiliśmy się na odwiedziny w Pedemonte w siedzibie Tedeschi. Słowo ciałem się stało. W lipcu odwiedziliśmy Enrico i był to rewelacyjnie spędzony czas.







Trochę historii
Rodzina Tedeschi obecna była w Valpolicelli już od 1630 roku. W XIX i XX w, prowadzili tylko tawernę i robili jakieś wino domowe. Jednak dopiero w 1918 roku zaczęła się kręcić na serio winna przygoda, kiedy to kupili ikoniczną już parcelę Monte Olmi, z której grona winifikowali oddzielnie, co nie było praktykowane w regionie. Prawdziwy rozwój winnej kariery rozpoczął się z początkiem lat 60-tych. Stery winiarni mocną przejął Lorenzo Tedeschi (dziadek Enrico). Właśnie z działki Monte Olmi powstało w 1964 roczniku jedne z pierwszych Amarone w Valpolicelli! Do dziś pozostały w rodzinie 3 butelki tego wina.

Dziś winnicą zarządzają dzieci Lorenzo Antonietta, Sabrina i Riccardo, który jest enologiem. Enrico wchodzi do gry aby tchnąć trochę nowej pozytywnej energii w firmie. I dobrze, bo wszystko nawet w old-schoolowej Valpolicelli, musi iść do przodu.
Podsumowując – Tedeschi jest tradycyjnym producentem. Winifikuje swoje wina w stali i w cemencie, a dojrzewa w dużych (głownie około 50 hl) beczkach ze sławońskiego dębu.
Winnice
Rodzina posiada trzy winnice:
- Monte Olmi – położona jest w Pedemonte w sercu Valpolicelli Classcio. To 2,5 ha tarasowa winnica z 1918 roku o południowo-zachodniej ekspozycji. Z jednej strony parcela jest znakomicie nasłoneczniona, a z drugiej wapienne, niezbyt urodzajne gleby zmuszają winorośl do corocznej walki i produkcji bardzo skoncentrowanych gron.
- Fabriseria – 7 ha leży na zachodnich rubieżach Valpolicelli Classico i została obsadzona winoroślą przez Tedeschi na początku lat dwutysięcznych. Z tych działek zbierane są grona na najlepsze w swoich kategroiach wina Tedeschi – La Fabriseria Valpolicella Classico Superiore i La Fabriseria Amarone della Valpocicella Classico.
- Maternigo – 84 ha położone w Valpolicelli z Menzane di Sotto zostało kupione w 2006 roku. Dięki dokładnym badanim wytypowano 34 ha które obsadzono Vitis Vinifera i 2 ha gajem oliwnym. Resztę terenu porastają lasy. Tedeschi bardzo inteligentnie wykorzystuje swoje grona. Podstawowa Valpolicella „Lucchine” już dawno przestała być Classico, gdyż grona do jej produkcji prawie cakowicie pochodzą z parceli poza zoną. Ponieważ są to bardzo jakościowe działki producent nie boi się sprzedawać tego wina pod tą bardziej ogólną apelacją. Dziś tylko butelki linii La Fabriseria i Monte Olmi są oznaczane Classico.
Zdegustowane wina
GA-RY Bianco Veneto IGT 2023, Tedeschi2023 (wino nie jest dostępne w Polsce, 21 EUR)
Mamy tu interesujący blend lekko podsuszanej garganegi (84%), chardonnay (10%) i rieslinga (6%). Wino fermentuje i dojrzewa w stali a potem wiele miesięcy w butelce przed wypuszczeniem na rynek. Swoją nazwę wziął od nazw szczepów winogron – GArganega/Riesling/ChardonnaY


Jasno złoty, bardzo ładny kolor. Nos jest przyjemnie aromatyczny i całkiem intensywny. Czujemy dojrzałe żółte jabłka, brzoskwinie. Kwasowość jest wysoka, żywa, znakomicie wpisana w średnie (+) ciało tego wina. Mamy nuty cytrynowe, chrupkie jabłko i fantastyczną mineralną słoność. Długa końcówka. Znakomita rzecz – z jednej strony mamy ultra świeżość a z drugiej kawał wina w które możemy się wgryźć. Szkoda, że Pan Robert nie importuje tej butelki. To nowa ożywcza twarz Veneto. 92/100
B107 Valpolicella Superiore DOC 2022, Tedeschi (wino nie jest dostępne w Polsce, 22 EUR)
Wino zostało wyprodukowane w liczbie 1333 butelek (400 000 to całkowita produkcja Tedeschi). Robione jest z lekko podsuszanych gron i dojrzewa 2 lata w dużych beczkach. Dostępne jest tylko w sklepie firmowym w winnicy.


Rubinowe, piękne, przyciągające wzrok. W nosie wita nas dojrzały, czerwony owoc (czerwone śliwki i bardzo dojrzałe czereśnie), ale jest też aromat tostów i dużo ziół. Usta z dużym kwasem i piaskową taniną. Mamy dużą wytrawność i pestkowość. Wiśnie i dojrzałe czereśnie z pestkami rządzą. Traci trochę koncentrację w końcówce nawet niezłej długości. Dobre, wytrawne, gastronomiczne. 90/100
San Rocco Valpolicella Ripasso Superiore DOC 2022, Tedeschi (Mielżyński, 109 PLN)
Mamy tu klasyczny blend Corviny (35%), corvinone (35%), rondinelli (20%) i 10% innych dozwolonych szczepów. Grona zbierane są z winnicy Maternigo a bazowym winem jest superiore. Później oczywiście referemntowane z wytłoczynami po Amarone. Dojrzewa 15 miesięcy w sławońskim dębie o potem 6 miesięcy w butelce.


Kolor jest ciemno rubinowy, intensywny. Zapach jest lekko duszny, pełen dojrzałych macerowanych ciemnych owoców. Pojawiają się śliwki suszone i przejrzałe czereśnie. Jest też dymny aromat z nutami goździków. Kwasowość jest wysoka, ciało mocne, a tanina drobna i dobrze zintegrowana. Zestaw owocowy jest podobny do tego co w nosie, a końcówka naprawdę wyciągnięta, kwaskowa, z lekką nutą gorzkiej czekolady. Bardzo wciągające. 91/100
Maternigo Valpolicella Superiore DOC 2021, Tedeschi (Mielżyński, 146 PLN)
Tu mamy po 2/5 corviny i corvinone i 1/5 rondinelli Produkcja to tylko 8000 butelek. Grona około 10 dni przejrzewają na krzaku, tracą około 10% wagi. Maceracja/fermentacja trwa 20 dni, a wino dojrzewa 2 lata w dużych beczkach.


Rubinowy błyszczący kolor – bardzo ładny. Nos jest mocny z kwiatową nutą, podszyty aromatem czekolady i czerwonych owoców. Złożony, kompleksowy, ale świeży i taki całkiem młody. Kwasowość jest wysoka, a ciało pełne. Taninę znalazłem lekko szczypiąca, trochę niewypolerowaną, ale dajmy jej trochę czasu w butelce. Wino jest wytrawne i bardzo długie. Dużo materii, ziemistości, gorzkiej czekolady i kakao. Jest doza świeżości i jest struktura – świetne. 92/100
La Fabriseria Valpolicella Classico Superiore DOC 2022, Tedeschi (Mielżyński, aktualnie nie dostępne, 30 EUR)
Zestaw w kupażu jest prawie identyczny jak w Maternigo, z tym że 5% osolety zastępuje 5% rondinelii. Winifikacja przebiega identycznie.


Tu już do rubinowego koloru dochodzą purpurowe refleksy. Nos jest bardzo czysty, buchający owocem – czereśnie, czerwone śliwki, do tego mamy domieszkę mlecznej czekolady. Bardzo zrównoważony i elegancki. Usta są powłóczyste z mniejszym kwasem niż Maternigo. Bardzo świeże z chrupką czereśnią, wiśnią, czerwoną śliwką i długim kwaskowym finiszem. Bardzo eleganckie, świetne do jedzenia ale też samo. 93/100
Capitel Monte Olmi Amarone della Valpolicella Classico Riserva DOCG 2019, Tedeschi (Mielżyński, 423 PLN)
W kupażu mamy po 30% standardowego zestawu szczepów plus 10% innych dozwolonych. Najpierw następuje dokładna selekcja gron z parceli Monte Olmi, a potem grona są suszone przez 4 miesiące. Wino dojrzewa 4 lata w beczkach ze sławońskiego dębu.


Głęboki, piękny rubinowy kolor. Zapach test niesamowicie skoncentrowany. Są kwiatowe-fiołkowe nuty, aromaty owocowe (czereśnie, czerwone śliwki), a także czekolada i przyprawy. Kwasowość jest wysoka, tanina genialna – świetnie ułożona. Złożone z głębokim dojrzałym owocem, kakao, słodkimi przyprawami i bardzo długą końcówką. Niesamowity potencjał. Piękne wino. 95/100
A co z przeszłości?
Amarone Classico della Valpolicella DOCG 2006, Tedeschi
Tu tak samo mieliśmy 4 miesiące suszenia gron. Maceracja/fermentacja trwały 50 dni a w ino dojrzewało 3 lata w dużych beczkach.


Kolor już lekko brązowawy – widać ewolucję. Zapach jest pełen kawy, macerowanych owoców, słodkich suszonych śliwek, suszonych moreli. Są też bardziej kwaskowe nuty i czekolada. Kwasowość jest wysoka, a tanina ciągle żywa i lekko szczypiąca. Mamy dużo kawy i suszonych śliwek. Jest też taka słodycz przejrzałego owocu w długiej czekoladowej końcówce. Mega żywe jak na swój wiek – świetne.
Recioto della Valpolicella Classico DOCG 1990, Tedeschi
Podobnie jak w przypadku Amarone grona są suszone przez 4 miesiące. Wino nie jest fermentowane do końca i zostaje około 90 g cukru resztkowego. Dojrzewa 2 lata w dużych beczkach.


Brązowy, mocno ewoluowany kolor. Zapach jest w typie ziołowego (szałwia, piołun) syropu na kaszel. Jest też trochę utlenienia i suszonych śliwek. W ustach czujemy średnią kwasowość, która daje piękny balans. Powłóczyste, atłasowe, z rodzynkami i śliwkami suszonymi a także kawą i mleczną czekoladą. Bardzo długie. Wiadomo, że Już po szczycie, ale to znakomite wino!

Jestem zawsze oczarowany jakoscią win Tedeschi. Świetnie oddają terroir poszczególnych działek, zlokalizowanych w różnych częściach Valpolicelli. Są wytrawne, ze świetnej jakosci owocem, kwasowością i (na co zwracam szczególną uwagę) wypolerowaną dojrzałą taniną. Nie ma miejsca na tanie tricki. Wino jest bardzo tradycyjne i długo musi dojrzewac w dużych beczkach. Jednak widać, że tak potrzebne drobne zmiany są gdzieś na choryzoncie. B107 to taki trochę ukłon w stronę konsumenta lubiącego bardziej naturalizujące wina (bez przesady oczywiscie). GARY był dla mnie fantastycznym odkryciem i myślę, że takich win potrzebuje region, żeby się trochę odkurzyć. Jednak, żeby to zadziałało to musi przyjść konsument, który też będzie patrzył w tę stronę. Niestety u nas Robert Mielżyński na razie nie widzi potencjału tego wina i nie zobaczymy go na polskich półkach. Szkoda.
Salute!
W.