Kanada: wina z Ontario – co polecam

Udostępnij ten post

Podczas naszej kanadyjskiej eskapady zdegustowałem niemało lokalnych win. Chciałbym Wam dziś przybliżyć i pokazać wina z Ontario (ze wskazaniem oczywiście na Niagarę) najważniejszego, oprócz Kolumbii Brytyjskiej, regionu winiarskiego w tym wielkim kraju. Przejdziemy przez jednoszczepowe biele, blendy i oczywiście mojego ulubionego pinota.

W Ontario winnice położone są pomiędzy 41 a 44 równoleżnikiem, czyli na poziomie mniej więcej centralnych Włoch czy też Bordeaux, jednak panuje tam bardzo silnie kontynentalny klimat. W lecie temperatury przewyższają 30oC a w zimie mrozy regularnie atakują temperaturą w okolicach -20oC. Z tej przyczyny winnice koncentrują się głównie wokół Jeziora Ontario, które moderuje te ostre warunki klimatyczne. Na wiosnę chłodzi i opóźnia kwitnienie zapobiegając utracie plonów przez przymrozki, a z drugiej pozostając ciepłym wydłuża sezon w późniejszą jesień. W zimie wilgoć jeziora sprzyja większym opadom śniegu, który zabezpiecza krzewy przed bardzo niskimi temperaturami. Ogólnie rzecz biorąc Niagara Peninsula jest najważniejszym regionem w Ontario – winnice leżą po południowej stronie jeziora, vis-a vis Toronto.

Najszerzej uprawianą odmianą jest hybrydowy vidal, z którego produkuje się Icewine. 90% tego wina pochodzi właśnie z Ontario. Nie będę jednak zajmował się ta kategorią z dwu przyczyn. Po pierwsze, Icewines są ekstremalnie drogie i właściwie bez 50 CAD (1 CAD= 2.70 PLN) za 200 ml nie podejdziemy do tematu. Po drugie, wcale nie jest tak łatwo je kupić. W LCBO (prowincjonalnym monopolu alkoholowym w Ontario) znajdziecie buteleczki od tylko kilku producentów i to samo dotyczy lotniska. Łatwiej jest o słodkie wina „late harvest”.

Z bieli (vitis vinifera) rządzi riesling i chardonnay z uwagi na ich odporność na mrozy. Poniżej mój wybór spośród win z tych szczepów jakie spróbowałem. A także interesujące blendy oraz sauvignon blanc, które są trochę egzotyczne jak na region a jednak trafiły się całkiem udanie.

Jeszcze dwa słowa o producentach. Inniskillin to pionier winiarstwa w Niagarze, jednak jest już trybikiem w maszynie wielkich koncernów winiarskich. Tak samo Peller Estates jest jednym z największych graczy w Kanadzie. A Henry of Pelham Family Estate to duża, ale rodzinna winnica.

Estate Series Late Autumn Riesling Ontario VQA N.V., Inniskillin (17 CAD)

Cytrynowy, fajnie intensywny kolor. W nosie mamy słodkie, dojrzałe cytryny, do tego żółte jabłko, trochę mineralności i kredy. Kwasowość jest wysoka i cukier resztkowy też nie najniższy, ale fajny bilansujący wino. Jabłka dojrzałe, morele, mirabelki oraz lekka dojrzała brzoskwinia. Średnia plus końcówka. Przyjemnie to się pije, aczkolwiek nie ma tu nic dużego. 87/100

Private Reserve Riesling Niagara Peninsula VQA 2025, Peller Estates (23 CAD)

Cytrynowy kolor. W zapachu jest bardzo dużo dojrzałego tropikalnego owocu – ananas, mango, brzoskwinia, ufo. Aromat jest bardzo gęsty i nie są to nuty kojarzone z europejskim rieslingiem. Usta są trochę pustawe, ale ze średnią plus kwasowością. Cytryna, jabłko, morela, brzoskwinia. Ale takie delikatne. Średniej długości finisz. Odświeżające, ale brakuje materii, szkieletu, czegoś co tego rieslinga trzyma w ryzach. 87/100

Unaokaed Chardonnay Ontario VQA 2025, Rosehall Run (17 CAD)

Jasny, ładny kolor. Bardzo klasyczny, oszczędny, jabłkowy aromat. Do tego dochodzi kreda i lekkie siano. Bardzo linearny. Kwasowość jest średnia i nie daje świeżości. Mamy jabłka zielone i żółte oraz chrupiącą morelę. Jest nawet trochę elegancki. Jest coś w tym winie co mnie zainteresowało. 87/100

Discovery Series P3 PN+PG+PB Niagara Peninsula VQA 2023, Inniskillin (25 CAD)

Mamy blend trzech pinotów – noir/blanc/gris. Atrakcyjny, jasny miedziany kolor. Zapach jest bogaty, z jednej strony mineralny, lekko dymny, a z drugiej brzoskwiniowo-jabłkowo-winogronowy z lekką pigwą. Kwasowość jest średnia a materia całkiem istotna. Owocu nie jest za dużo, ale jakieś lekko zbite jabłka występują i morela. Średniej (+) długości końcówka. Dobre, interesujące i z charakterem. 89/100

Marsanne Viognier Niagara Peninsula VQA 2023, KEW Vineyards (20 CAD)

Jasno cytrynowe – klasyczne. W nosie dużo niedojrzałej chrupkiej brzoskwini, jabłko, nektarynka, trochę kwiatów. Są też aromaty przyprawowe – goździki i gałka muszkatołowa. Świeży i rzeczywiście bardzo rodański. Kwasowość jest średnia. Żółte jabłka, gruszka, dużo przypraw (chili, kardamon, goździk) Trochę taki męczący alkohol też wychodzi. Niby w stylu, ale technicznie nie wszystko tu gra. 87/100

The Good Sauvignon Blanc Ontario VQA N.V., Saintly Wines 24 CAD

Cytrynowy, błyszczący kolor. Zapach jest intensywny, aromatyczny, pełen agrestu, białego grejpfruta i pomelo. Pojawia się tez trawiasta nuta. Średnia (+) kwasowość. Wino jest potoczyste z goryczką skórek cytrusowych. Jest jabłko i pomelo. Delikatny śred,ni finisz. Dobre, zaskakujące i podoba mi się. 88/100

Najpopularniejszą odmianą w Ontario jest cabernet franc (często również wykorzystywany w Icewines), a za nim sytuuje się merlot (i taki blend też dziś opiszę). Obecne są też pinot noir i gamay noir.

Niagara Estate Pinot Noir Niagara Peninsula VQA 2025, Inniskilin (22 CAD)

Bardzo ładny wiśniowy przezroczysty, lekki kolo. W nosie bardzo dużo czerwonego owocu. Soczyste, kwaskowe wiśnie, dojrzałe truskawki, czerwone śliwki oraz leciutko dymna nuta. Super świeży i atrakcyjny. Usta są „młode”, fajne, świeże, soczyste i tak po prostu miłe. Mamy wysoką kwasowość, tanina szczypiąca, młodą, ale niezłej jakości. Dostajemy „owocowy punch” – dojrzałe truskawki, śliwki, czereśnie. Stylowe, średnie ciało i całkiem długi finisz! Jaka miła niespodzianka! 89/100

The Boxer’s Ghost Speck Pinot Noir Niagara Peninsula VQA 2025, Speck Brothers Family Tree (19 CAD)

Ciemno wiśniowy kolor, błyszczący. Zapach jest dymny z truskawką i wiśnią oraz czerwoną śliwką. Usta są całkiem pełne i o średniej (+) kwasowości. Jest trochę przyprawowości – cynamon i goździk. Ale główną linię przejmuje dymny owoc, trochę z kompotu (truskawka, czereśnia). Tanina jest łagodna choć lekko kredowa. Finisz średni (+). To zupełnie porządny pinot, ale nie ma z w nim dużo historii.  87/100

Cabernet Merlot The School House Niagara Peninsula VQA 2024, Henry of Pelham Family Estate (20 CAD)

Blend cabernetów (franc i sauvignon) i merlota. Bardzo ciemny, głęboki kolor. W zapachu czujemy drewno sandałowe, trochę  dojrzałych wiśni, czereśni, jagód i śliwek a także mleczną czekoladę. Fajny balans między owocem a przyprawowością. Bardzo bordoski –  przyjemny. Kwasowość mamy średnią a wino jest super pijalne. Jest i owoc (czereśnie, wiśnie, czerwone śliwki, jagodny) i nuty kawy i ciemnej czekolady. Bardzo eklektyczne o całkiem mocnej strukturze, niezłej taninie i średniej (+) końcówce. Stylowe. 88/100

Cabernet Franc Beamsville Bench VQA 2024, Cave Spring (23 CAD)

Bardzo ciemno purpurowy kolor z amarantowym brzegiem. Głęboki. Nos jest truskawkowo-malinowy z stylowym „liściastym” motywem. Jest też trochę pieczonych truskawek. Niezły. Usta ze średnią plus kwasowością i dosyć dużą,  lekko matową taniną. Czerwone śliwki, truskawki z patelni. Czekolada i kakao w długiej końcówce. No kawał wina! 89/100

Jak widzicie opisałem najlepsze z puli zdegustowanych przeze mnie butelek z Ontario. Niestety, nie wskoczyły one na topowe oceny 90+. Nie są to bardzo drogie butelki, a takie właśnie z przedziału 15-30 CAD głównie kupowałem. Moglibyśmy jednak za te pieniądze oczekiwać trochę lepszej jakości. Trzeba stwierdzić, że wina są raczej w europejskim stylu, nieprzerysowane. Tam gdzie jest beczka to jest ona użyta dobrze. Taniny są dobrej jakości i nieźle zintegrowane. Ogólnie więc czułem się w Ontario dobrze jeśli chodzi o winną ofertę. Nie oczekiwałem za wiele a dostałem całkiem dużo uczciwego wina. W kolejnych odcinkach wrócimy jeszcze do Brytyjskiej Kolumbii, żeby zobaczyć co dzieje się 4000 km na zachód od Ontario!

Do następnego!

W.

Mój poprzedni tekst o rynku wina w Kanadzie znajdziecie tutaj!

Zobacz więcej naszych podróży