Upal Cantina Sociale Cisternino – trzy budżetowe wina z Apulii

Udostępnij ten post

Niewątpliwym plusem podróżowania do Włoch samochodem jest możliwość zwiezienia stamtąd nie tylko win, ale też różnych innych produktów niedostępnych tak łatwo (albo w tak dobrych cenach) w Polsce. Prym wiedzie oliwa, która schodzi u nas w ilościach niemal hurtowych. Dlatego zwykle będąc na miejscu staramy się znaleźć jakiegoś lokalnego producenta i zaopatrzyć się w odpowiedni zapas.

Podczas wrześniowego pobytu na Płaskowyżu Murge odwiedziliśmy właśnie taką miejscową spółdzielnię Upal Cantina Sociale Cisternino. Jest zlokalizowana na obrzeżach tego pięknego miasteczka, o którym pisaliśmy w jednym z naszych artykułów (zresztą niemal po sąsiedzku wspomnianej w tekście lokalnej mleczarni CAVI, którą też bardzo polecamy):

Już na miejscu okazało się, że oprócz oliwy (skądinąd bardzo smacznej) w Upal produkowane są również wina, a gdy zacząłem o nie dopytywać, to przemiła obsługa zaproponowana nam nawet szybką degustację. Tym razem musieliśmy odmówić, bo spieszyliśmy się na umówioną wizytę u innego winiarza, ale trochę na chybił trafił kupiliśmy trzy wina, aby przetestować je już w Polsce.

Upal do spółdzielnia, która może się poszczycić ponad 50-letnią historią. Została założona w 1956 roku przez 22 miejscowych producentów. Od tego czasu znacznie się rozrosła, bo dzisiaj obejmuje około 1000 członków, a roczna produkcja przekracza 1 mln butelek. W portfolio znajdziemy kilka linii win, te najtańsze kosztują na miejscu poniżej 4 € (!). W ofercie są też musiaki produkowane metodą Charmat i oczywiście można też kupić wino luzem, nalewane prost do plastikowych butelek czy baniaków. Na plus na pewno trzeba zaliczyć, że praktycznie wszystkie pozycje powstają z lokalnych odmian, bez udziału szczepów międzynarodowych.

Nie odważyliśmy się na kupno tych najtańszych pozycji, zamiast tego wybraliśmy wina z linii Sturnio (to taka środkowa półka w ich ofercie), które kosztowały 6-6,50 €.

O samym dość unikatowym jeśli chodzi o Apulię terroir Płaskowyżu Murge przeczytacie tutaj:

Do Włoch podróżowaliśmy na własny koszt. Wina od producenta nie są dostępne w Polsce.

Wszystkie trzy opisane wina dojrzewały jedynie w stalowych zbiornikach.

Upal Sturnio Bianco d’Alessano Valle d’Itria 2024

Pierwsze ze spróbowanych win powstaje z odmiany bianco d’alessano. Samo bianco d’alessano jest genetycznie tożsame ze znaną z Kalabrii odmianą iuvarello i po raz pierwszy zostało wspomniane w 1870 roku. Jego wcześniejsza historia nie jest niestety udokomentowana, choć uważa się, że to właśnie Valle d’Itria jest jego ojczyzną. Zdaniem Iana d’Agata autora świetnej książki Native Wine Grapes of Italy choć mało aromatyczny i dający czasem zbyt wodniste wina, ten szczep ma potencjał, o ile tylko producenci ograniczyliby jego wydajność i dali mu szansę. Jego niewątpliwym atutem jest odporność na suchy klimat, stąd interesują się nim nawet winiarze z Kalifornii czy Australii.

Zapach jabłkowy i cytrynowy, z dodatkiem odrobiny nut ziołowych (majeranek i szałwia), ale intensywność aromatyczna jest mniej niż umiarkowana. Usta o dobrej, wysokiej kwasowości (6 g według karty technicznej wina – co jak na Puglię jest sporym wyczynem, aczkolwiek wino mogło też być dokwaszone), wyraźnie cytrynowe, ale też w pewnym momencie pojawia się trochę brzoskwiniowej słodyczy. Nieźle żywe, soczyste, ta owocowość jest przyjemna i apetyczna. Generalnie nos nie zapowiada tego, co daje wino w smaku. Nie jest to oczywiście coś wielkiego, ale ogólnie w tej cenie mamy to, czego potrzebujemy – smaczne, codzienne wino, które pije się ze smakiem. Dobre (87/100).

Upal Sturnio Verdeca Valle d’Itria 2024

Verdeca to kolejna lokalna apulijska odmiana, chyba najciekawsza jeśli chodzi o tamtejsze białe szczepy. W tym przypadku również niewiele wiadomo o jej historii, poza tym, że jeszcze kilka dekad temu używana była niemal wyłącznie do produkcji wermutów. Dopiero od niedawna producenci zwrócili uwagę na potencjał odmiany i zaczęli produkować z niej wina jednoodmianowe albo kupażować z bianco d’alessao w apelacyjnych winach Locorotodno czy Martina Franca.

Pachnie intensywniej od poprzednika, cytrynowo, ale też wyraźnie ziołowo (czuję szałwię i pokrzywę). Tutaj ten aromat jest fajnie zarysowany, mocny, ale też przyjemnie świeży. Usta o niższej (choć dalej wyczuwalnej) kwasowości i krąglejszym ciele. Mniej tutaj oczywistego owocu, a wino ma przyjemne nuty sienne, z dodatkiem czerwonych jabłek, gruszek i pigwy. Całość czysta, fajnie strukturalna, choć finisz mógłby być dłuższy. Ale ogólnie to naprawdę udane wino. Dobre+ (88/100).

Upal Sturnio Locorotondo Superiore 2024

Ostatnie wino do mieszanka odmian verdeca, bianco d’alessano i minutolo (szczep dający zwykle wina bardziej aromatyczne), ale bez wskazania w jakich proporcjach.

Mimo dodatku wspomnianego minutolo pozostajemy przy raczej umiarkowanie intensywnej warstwie zapachowej. Można tutaj znaleźć tylko akcenty cytrynowej skórki, limonek, ziół i anyżu. Usta o lepszej koncentracji, wyraźnie cytrusowym wypełnieniu i mocnej kwasowości. Posmak jest bardzo długi, lekko ziołowy i słonawy. Całość dalej smaczna, choć trochę anonimowa, brakuje mi w tym winie jakiejś myśli przewodniej, wina jednoodmianowe były bardziej charakterne. Dobre- (86/100).

Umówmy się, że biorąc pod uwagę cenę tych win, trudno było oczekiwać fajerwerków. Ale liczyłem na to, że dostaniemy lekkie, owocowe biele, które zwłaszcza na miejscu, w Apulii będą stanowiły miłe towarzystwo wygrzewania się na słońcu czy pluskania w basenie. W tej kategorii jak najbardziej spełniły oczekiwania. Wszystkie są czyste, bez jakiś nieprzyjemnych czy chemicznych nut, owocowe i dobrze orzeźwiające. Jeśli szukacie niedrogiej Apulii, to Upal jest adresem, który warto odwiedzić.

Zobacz więcej naszych podróży