Rafa Wino – styczniowy przegląd 6 win

Udostępnij ten post

Mamy dla Was kolejny przegląd 6 win, które otrzymaliśmy do przetestowania od importera Rafa Wino. O ile w niedawnych wpisach prezentowaliśmy Wam zestawy tematyczne (wina z Austrii, z Veneto i z Alto Adige), to tym razem będzie to miks butelek z różnych zakątków europejskiego winnego świata.

Wszystkie pozycje znajdziecie w sklepie internetowym importera – www.rafa-wino.pl

Zaczynamy pod musiaka spod Krosna Odrzańskiego. Guillaume Dubois był jednym z prekursorów jeśli chodzi o produkcję w Polsce jakościowych win musujących powstających klasyczną metodą. Jego flagowym winem jest GostArt będący kupażem kilku odmian, ale z rocznika 2021 wypuścił też wino jednoodmianowe. Ten czysty riesling dojrzewał na osadzie przez 30 miesięcy.

Pachnie mineralnie, soczyście, cytrynowo. Nos jest chłodny, mało rozbudowany, skupiony. Usta o wysokiej kwasowości, bardzo odmianowe, z cytrynami, zielonymi jabłkami i limonką. Przyjemnie rasowe wino, strzeliste, o długim, lekko przyprawowym (cynamon) finiszu. Podoba mi się zachowany charakter odmiany i mineralna czystość tej pozycji. 89/100

Winzer Krems to spółdzielnia z miasteczka Krems nad Dunajem, która zrzesza około 800 miejscowych winiarzy-rolników. Wachtberg to znana winnica leżąca na północnych obrzeżach miasteczka. Mamy tutaj podłoże częściowo skaliste, częściowo zaś lessowe.

Zapach świeży, jabłkowy, chłodny, o takim nawet wyraźnie mineralnym sznycie. Usta dość gęste, lekko kremowe, śmietankowe, smakujące gruszkami, jabłkami, dojrzałymi brzoskwiniami. Finisz jest długi, słony, ma się wrażenie wręcz lizania bloku kamiennej soli. Bardzo ciekawe wino, mocno zbudowane, apetyczne, ale też jeszcze młodziutkie, najlepsze oblicze pokaże za najmniej 3-4 lata. 92/100

To wino przedstawiałem Wam już w poniższym wpisie, gdzie testowałem je do klasyki francuskiej kuchni:

Kolejne trzy wina degustował Wojtek.

Blend tempranillo, caberneta sauvignon i merlota z Katalonii. Owoce fermentowały w niskiej temperaturze, a dojrzewanie miało miejsce w stali. 

Ciemny, purpurowy kolor – ładny, głęboki. Nos jest naznaczony lotną kwasowością i lekkim brett’em – więc jeśli komuś to nie pasuje, to niestety dostaje dwa strzały w pakiecie. Mamy więc stajnię, spoconego konia i słodko-kwaśną dojrzałą wiśnię z dodatkiem czereśni. Potem trochę to wszystko się łagodzi. W ustach wysoka kwasowość i dosyć duża w rozmiarze ale, całkiem drobna, choć nieco muląca tanina.  Wino jest cierpkie, z przewagą kwaskowych wiśni z pestką. Są też śliwki ciemne i czerwone. Nie ekscytuje, raczej mijamy wyboje, aby dojść do całkiem jednak długiego, czereśniowego finiszu. Wino dla wybranych, ciężko o salomonowa ocenę. Pokuszę się jednak. 86/100

Zmieniamy kraj na Portugalię i mamy tu kupaż tourigi nacional z tinta roriz. Wino dojrzewało w nowych beczkach z francuskiego dębu. 

Bardzo ciemny, purpurowy kolor – głęboki z jaśniejszym brzegiem. Zapach jest taki brodoski, ekskluzywny, pluszowy, bardzo uwodzicielski – dojrzały, słodkawy owoc, czereśnie, jagody, jeżyny z dodatkiem tytoniu i nut piórnikowych. Do tego lekka, słodka przyprawa i może szczypta mlecznej czekolady. Kwasowość jest wysoka, a tanina super delikatna i elegancka. Średnie plus ciało świetnie wprowadza równowagę. Bardzo dużo jagód, ciemnych śliwek, i świetnie wkomponowanych ciemnych, dojrzałych czereśni. Końcówka jest długa, lekko czekoladowa, z przyjemnym cynamonem. W tej bordoskiej stylistyce wszystko jest tu na miejscu. Nie pijam takich win często, ale mi zaimponowało. 92/100

Wino pochodzi ze Sławonii. Grona welschriesliga, na Chorwacji znanego pod nazwą grasevina, zbierane są z parceli Liska. Owoce z niej są bardziej bogate w cukier – stąd też tak wysoki alkohol w degustowanej butelce. 

Ciemniejszy cytrynowy, ładny, błyszczący kolor. W nosie czuć tę moc jaką mają wysokoalkoholowe (tu 14,5%) biele. Mamy gruszkę, bardzo dojrzałe jabłko, zioła oraz białe kwiaty. Alkoholu wprost nie doświadczamy, ale czujemy tę gęstość i to, że czai się tuż za rogiem. W ustach średnia kwasowość, wino jest bardzo potężne i mocno wytrawne. Tu już czuć gorycz alkoholową choć skutecznie zasłania ją na początku dojrzała brzoskwinia i morela. Finisz już bardziej piekący, lżejszy, prostszy, choć całkiem długi. Oj, znów wino niełatwe do oceny. 87/100