Kanapka z kurczakiem i mango z kalifornijskim chardonnay
Cała redakcja była ostatnio w rozjazdach, więc ciężko było nam nadążyć z nowymi odcinkami. Nie martwcie się jednak – przywieźliśmy pełne plecaki materiałów. Więc w kolejnych miesiącach spodziewajcie się nowości. A co dziś? Krótka piłka – weekendowa (jeśli z winem) przekąska lub propozycja na pożywny lunch do pracy lub do szkoły. Zapraszam na prostą kanapkę z kurczakiem, mango i awokado!

Kanapka z kurczakiem i mango
Jak wiecie ostatnio robię trochę różnych kanapek i to w alternatywnych konfiguracjach pieczywowo-składnikowych. Proponowaliśmy ostatnio:
U mnie w domu młodzież bardzo lubi mango, kurczaka i awokado więc nie miałem wyjścia jak nie połączyć tych trzech produktów! Kurczaka marynujemy w świeżym rozmarynie i grillujemy a potem już łączymy składniki kanapki w dobrej jakości ciabacie lub innej bułce. Do tego świeża sałata, majonezowy sos i jesteśmy w domu!
Dokładny przepis znajdziecie jak zwykle pod linkiem:
Sparowane wino
Kurczak, rozmaryn, mango będą pasować do maślanego, pełnego egzotycznych owoców, cielistego chardonnay. A jak ma być taki zestaw to wybieram Kalifornię. A że nie chciałem wydawać kosmicznych pieniędzy na wino z tego amerykańskiego stanu to nabyłem w Winkolekcji bardziej budżetową (55 PLN) butelkę od całkiem porządnego producenta – Long Barn. Zwykle wina są w dobrym stosunku jakości do ceny.
Long Barn to rodzinna winnica z Napa, która współpracuje włoskim enologiem – Stefano Migotto. W swoim portfolio ma wina ze wszystkich typowych dla Kaliforni szczepów. W Winkolekcji oprócz chardonnay dostaniecie też pinot noir, zinfandela i cabernet sauvignon. Ceny nie przekraczają 65 PLN.
Chardonnay Califiornia 2023, Long Barn (Winkolekcja, 55 PLN)


Złote, mocne, błyszczące, bardzo ładne. Nos jest całkiem intensywny – kukurydziano-brzoskwiniowy. Nie jest jednak ciężki – ma lżejsze jabłkowe aromaty podkreślone morelową nutą. Na końcu dochodzą do głosu delikatne warzywa korzeniowe – topinambur, seler. Przysłania to mocniejsza nuta wanilii. Jest trochę „przemysłowy”, ale nie przeszkadza to bardzo. Usta o średnim (+) kwasie i całkiem mocnej waniliowej beczce. Trochę sztucznej, ale robiącej wrażenie ekskluzywnej. Jest owoc – brzoskwinie, ufo, morele oraz jabłka. Pojawia się trochę ożywczej świeżości i soczystości. Łagodny średni (+), całkiem elegancki finisz. Trochę eklektyczne i niespójne miejscami, jednak pijalne i o niezłej strukturze. 88/100

Wow!, ale to było fajne! Chciało się jeść i pić. Było i świeżo i waniliowo i ziołowo i słodkawo. Wszystko pod jednym dachem! Robi się cieplej – taki zestaw w weekend na działce lub tarasie/balkonie zbierze morze fanów!
Do następnego!
W.