Valpolicella do domowego makaronu z tuńczykiem i imbirem
Od kiedy mam nowego robota kuchennego to ciągle ćwiczymy różne makarony. Świeże tagliatelle z dobrym sosem to jest naprawdę mistrzostwo świata. Szczególnie, gdy tak jak dziś odświeżam sobie przedpotopowy przepis nieodżałowanego Antonio Carluccio na makaron z sosem pomidorowym, imbirem i tuńczykiem. Oczywiście możecie skorzystać z normalnego suszonego makaronu i też będzie pysznie. Zachęcam jednak do podjęcia próby samodzielnego zrobienia ciasta – warto!

Sos to już prawdziwe Quick&Easy! Podsmażamy czosnek z imbirem i chili. Dodajemy tuńczyka i passatę lub w sezonie świeże pomidory. Gotujemy kilka minut aż sos się zredukuje i mamy to!
Nie bójcie się czerwonego wina do tuńczyka
Do tuńczyka i lekko pikantnego pomidorowego sosu lubię leciutką czerwień. Dziś sięgnąłem po owocową, wręcz koronkową, „cieniutką”, burgundzką Valpolicellę z winnicy Marion. Uczciwie powiem, że bardzo lubię ten styl – bezpretensjonalny, świeży, ale również bardzo precyzyjny!

Winnica Marion
Winnica Marion została założona przez Stefano i Nicolettę Campedelli w 1986 roku w dolinie Marcelise położonej na wschód od Verony. To już są tereny spoza jądra Valpolicelli czyli zony Classico. Najpierw sprzedawali grona do lokalnych spółdzielni a swoje pierwsze własne wino wypuścili w 1995 roku. Pomagał w tym wydatnie były doradca Quintarellego – Celestino Gaspari. Ich 27 ha obsadzonych jest tylko lokalnymi szczepami (corvina, corvinone, oseleta i rondinella) i tylko te w 100% ręcznie zbierane owoce trafiają do win Marion. Winnica nie posiłkuje się skupowanymi gronami. Wyższe wina dojrzewają w tradycyjnych 3000 l. botti ze sławońskiego dębu.
Valpolicella Borgomarcelise DOC 2023, Marion (Mielżyński, 79 PLN)
Mamy tu blend corviny, corvinone i rondinelli. Owoce zbierane są w okolicy miejscowości Marcellise (tam gdzie mieści się winiarnia). Grona koofermentują w stali przez 10 dni. W takich też zbiornikach wino dojrzewa przez 12 miesięcy.


Mamy tu blend corviny, corvinone i rondinelli. Owoce zbierane są w okolicy miejscowości Marcellise (tam gdzie mieści się winiarnia). Grona koofermentują w stali przez 10 dni. W takich też zbiornikach wino dojrzewa przez 12 miesięcy. Kolor jest jaśniuteńki. Coś jak klaret, piękny. Oj w nosie się dzieje – jest dym, smolistość, a także bardzo dużo owocu. Z jednej strony te wiśnie i czereśnie z żurawiną i niedojrzałą truskawką są chrupkie i rześkie a z drugiej wchodzi też taka dojrzałość i jakaś słodycz. Strasznie przyjemny. Usta o wysokiej kwasowości, lekkie i super pełne smaku. Tanina koronkowa, drobna, atłasowa, ale leciutko szczypiąca. Wiśnia, poziomka i żurawina rządzą. Jest też mineralność, jakaś słona i skalista nuta. Końcówka średniej (+) długości. „Do zakochania jeden krok…” tak to szło? 91/100
Świeży makaron pije sos z patelni więc i na zdjęciach widać, że w nim nie „pływa” – i to jest genialne. No i pasta oraz wino były absolutnie pyszne oddzielnie, ale w połączeniu nic się nie zmieniło! Perfect pairing!
Do następnego!
W.