PX – 500 gramów cukru zamkniętych w litrze eliksiru
Zimową porą odwiedziliśmy Andaluzję. Sewilla przywitała nas deszczową aurą, ale to nie przeszkadzało nam cieszyć się temperaturami rzędu +15oC. Zawsze to lepiej niż zima w Warszawie. Szwędając się po wąskich uliczkach i przysiadając na kawie, i czymś słodkim, nie zapominaliśmy o winie z którego słynie Andaluzja – Sherry! Dziś zajmę się właśnie naturalnie słodkim Sherry – Pedro Ximénez.
Wzmacniana słodycz z cukrem dochodzącym przy niektórych butelkach do ponad 500 g na litr. Pluszowe, wciągające, hedonistyczna wina, które robią wrażenie. Są deserem samym w sobie, ale do kawy i małego ciastka też się znakomicie sprawdzą. W licznych kafejkach i barach Sewilli i innych andaluzyjskich miast za kieliszek zapłacicie nie więcej niż 2.5-3.0 EUR.

Pedro Ximénez – co to za wina?
W całym wachlarzu win z Jerez kategoria PX jest, poza marginalnym moscatelem jedyną naturalnie słodką. Biała odmiana pedro ximénez jest bardzo neutralnym szczepem o cienkich skórkach, potrafiącym zakumulować bardzo dużo cukru. Stąd też jest idealny do produkcji win z podsuszanych winogron, gdzie właśnie ten proces wpłynie na końcowy smak wina. W samym regionie Jerez uprawy PX zajmują tylko około 1% areału.
Jednak producenci mają więcej możliwości. Inną apelacją specjalizującą się w tych słodkich winach jest Montlla-Moriles z Kordoby. Producenci z Jerez mają prawo sprowadzić z tego regionu do siebie świeże lub podsuszone grona a nawet młode wino i kończyć produkcję już w Jerez.
Grona PX są suszone na matach przez około 2-3 tygodnie, aż staną się rodzynkami. Fermentacja naturalnie zatrzymuje się przy osiągnięciu 4-6% alkoholu z uwagi na bardzo wysoką zawartość cukru. Wtedy wino jest wzmacniane, a potem dojrzewa w systemie solera (sukcesywnego dojrzewania win – kolejno blendowanych młodszych ze starszymi aż do finalnego wieku założonego przez producenta), w oksydatywnym środowisku. Wino powoli odparowuje co wzmaga koncentrację smaków i aromatów. Ma prawie czarny, mahoniowo-hebanowy kolor, a jednak jest winem białym!
Degustację innych słodyczy – Porto LBV znajdziecie pod linkiem:
Zdegustowane wina
Nectar Pedro Ximénez Sherry D.O. N.V., Gonzalez Byass (80-100 PLN)
Gonzaless Byass to gigant na hiszpańskim winnym rynku. Firma jest właścicielem takich marek jak Tio Pepe z Jerez, Beronia z Rioja, Vilarnau z Katalonii, Veramonte z Chile i wielu wielu innych. Nectar jest powszechnie dostępną w wielu sklepach stacjonarnych czy internetowych butelką (bywa nawet w Leclercu). Wino dojrzewa w systemie solera 9 lat.


Bardzo ciemne, mahoniowe z jaśniejszym brzegiem. Niesamowicie gęste. W nosie mamy dużo suszonych słodkich owoców – śliwek, fig, rodzynek, ciemnych moreli. Zapach jest zawiesisty, bardzo intensywny. Usta o niskiej oczywiście kwasowości. Syropowe w teksturze. Suszone bardzo dojrzałe morele, figi i pełno rodzynek, daktyli oraz mlecznej czekolady. Długa końcówka z nurtami kogla-mogla i ajerkoniaku. Pluszowe, mięciutkie – prawie tiramisu w płynie. 91/100
PX 1927 Montilla-Moriles D.O.P. N.V., Alvear (Winkolekcja, 119 PLN)
Alvear chwali się, że jest najstarsza winnicą w Andaluzji i jedną z najstarszych w Hiszpanii. Rok założenia to 1729. Jak widzicie to jest wino bezpośrednio z apelacji Montilla-Moriles (a więc nie jest to Sherry). Solera tego wina rozpoczęła się w 1927 roku. Mamy tu ponad 400 g cukru na litr.


Gęste, ciemne, rubinowo-hebanowe. Klasyk. Zapach jest dosyć świeży i żwawy – owocowy. Ciemne bardzo dojrzałe śliwki, suszone śliwki kalifornijskie, rodzynki, melasa. Świetna równowaga pomiędzy suszonymi i bardzo dojrzałymi ciemnymi owocami. Bardzo kuszący, sexy. Usta o średniej nawet!!! kwasowości, gęste, ze świetnym balansem pomiędzy mocnym cukrem a kwasem i owocem. Strasznie gęsta oleista faktura. Turbo długa końcówka – z suszoną śliwką kalifornijską, daktylami, figami i ciastem czekoladowym. Genialne. 93/100
Don Zoilo Pedro Ximénez En Rama Sherry D.O. N.V., Williams Humbert (różne sklepy internetowe 90-120 PLN)
Winnica powstała w 1877 roku i potem przechodziła bardzo dużo właścicielskich zmian. Dziś strategicznym partnerem jest kapitał filipiński. Podobnie jak Gonzalo posiadają winnice w innych hiszpańskich apelacjach. Ten PX to średnio 15 letnia solera. Mamy tu 400-450 g cukru na litr. Z ciekawostek warto zwrócić uwagę na oznaczenie „En Rama”. Mówi ono o tym że wino przechodziło tylko minimalną interwencję pomiędzy beczką a butelką. W większości przypadków oznacza to, że nie było stabilizowane w żaden sposób poza lekką filtracją. W założeniu wina te powinny być bardziej złożone w smaku.


Bardzo gęste, czarne z brunatnym brzegiem. Nos jest taki trochę czekoladowo – śliwkowy. Zmysłowy, atłasowy z czekolada mleczną i niestety a alkoholem. Usta są mega gęste, ale smak jest bardziej herbaciany i lekki. Rabarbar pojawia się razem ze rodzynkami, figami i daktylami. Słodycz jest skontrowana trochę jakąś goryczką (pewnie też ten duży alkohol daje o sobie znać), ale finisz jest długi i bardzo słodki (aż za bardzo) – z herbacianą nutą. Inne, ale powinno mieć więcej równowagi. 89/100
Lubię bardzo te ekstremalnie słodkie wina jako deser sam w sobie. Ich gęstość jest naprawdę imponująca. Są zmysłowe i uwodzicielskie. Będą idealne na zakończenie walentynkowej kolacji. Jeden kieliszek w zupełności wystarczy – zostawcie sobie trochę słodyczy na później 😉
Do następnego!
W.