Dyskontowe wina na grilla plus przepis na kebaby z indyka

Udostępnij ten post

Już jutro zaczynamy majówkę! Co prawda w tym roku krótszą niż zwykle, ale dobre i te 3 dni. A że pogoda ma dopisać, to pewnie większość z Was szykuje się na spędzanie czasu na wolnym powietrzu. Mamy więc dla Was grillową propozycję oraz kilka winnych polecajek. Ja dobrałem trzy biele w Lidlu do zaproponowanego dania, a dodatkowo Robert wypatrzył w Biedronce dwie czerwienie, które powinny się sprawdzić podczas pogodnego długiego weekendu.  

Na ciepłą pogodę idealne będą kwaskowo-ziołowe szaszłyki z mielonego mięsa z piersi indyka (możecie oczywiście indyka zastąpić kurczakiem). Najlepiej mięso zemleć samemu, lub w sklepie poprosić o to sprzedawcę. Odradzam kupowania gotowców w marketach, bo zwykle jest tam dużo więcej niechcianych kwestii niż samego mięsa.

W skrócie – mięso mielimy z nasączoną w mleku bułką, potem mieszamy dokładnie z ziołami, sokiem z limonki oraz solą i pieprzem. Następnie formujemy klopsiki, nadziewamy na szpadki i smażymy na grillu kilka minut z każdej strony. Proponuję podawać z podpłomykami (piadina itp.) oraz gęstym jogurtem w dowolnej postaci – ja lubię z tzatziki.

Przepis na kebaby z indyka znajdziecie tutaj:

A na podpłomyki tutaj:

Dla mnie dobry pairing do takiego dania to kwaskowe, lekkie biele. Od razu spojrzałem w stronę sauvignon blanc i rieslinga. A że grillujecie w różnych miejscach Polski, to odwiedziłem Lidla i wybrałem wina ich marki Deluxe, abyście mieli gwarancję, że w którymś z okolicznych stacjonarnych sklepów na 100% te wina znajdziecie.

Postawiłem na Nowy Świat, czyli rieslinga z jednego z najlepszych dla tego szczepu regionów Australii – Clare Valley, oraz na dwa sauvignony z Chile. Tutaj jeden pochodzi z Doliny Centralnej, a drugi z chłodnej, klasycznej dla tego szczepu Doliny Leyda. Wszystkie wina winifikowane były w stali i tam też chwilę starzone. Świetnie, że są to ostatnie, najświeższe roczniki!

Deluxe Riesling Clare Valley 2025, Chamber Creek Wines (Lidl, 30 PLN)

Jasno cytrynowy rieslingowy kolor, klasyczny, ładny. Zapach jest intensywny, bardzo typowy i całkiem dobry. Mamy tu proch strzelniczy, dużą dozę mineralności i jabłka oraz cytrusy (cytryna i mandarynka). Kwasowość jest średnia (+), ciało lekkie. Potoczyste, łatwe, owocowe wino. Jabłka, pomelo, coś z białego grejpfruta. Jest też jakaś taka delikatna okrąglejsza mirabelkowa nuta i troszkę słodczy. Dojrzały owoc w średniej, bardzo czystej końcówce. Podoba mi się. Riesling z Clare za taką kasę? No brainer! 87/100

Deluxe Reserva Privada Sauvignon Blanc Valle Central D.O. 2025, VLFE LTDA (Lidl, 20 PLN)

Jaśniutki kolor – classic. Zapach jest aromatyczny – liście czarnej porzeczki i geranium atakują nas od samego początku. Do tego dużo szparagów, trawy, skórki białego grejpfruta. Pojawia się też delikatny aromat białego pieprzu. Kwasowość jest średnia (+) i mamy dużo owocowości. Jabłka, mandarynki, pomelo. Średniej (+) długości finisz – aromatyczny, przyjemny, z jakąś nutką bergamotki. Dobre i intensywne! Będzie się podobać.  86/100

Deluxe Gran Reserva Sauvignon Blanc Valle de Leyda D.O. 2025, VLFE LTDA (Lidl, 30 PLN)

Platynowy, jasny kolor. Nos ma bardzo mocny aromat liści pomidora – to one nadają mu główny ton. Obok niego można wyłapać szparagi, trawę, skórki cytrusów. Zapach jest mocny, chłodny, punktowy, ale pojawia się też marakuja i coś krąglejszego. Usta ze średnią plus kwasowością i dużą intensywnością. Marakuja, pomelo, grejpfrut różowy, mandarynka, skórka pomarańczowa. Jest moc. Fajny balans i średni (+) finisz. Intensywne, zrównoważone, nawet nie banalne. Dobre. 87/100

A jak pairing? Riesling załatwił konkurencję, był mniej wybujały, mniej aromatyczny i bardziej rzetelny. Ogarnął świetnie i limonkowo-ziołowe białe mięso i jogurt z ogórkiem i czosnkiem i był lekki i niskoalkoholowy. Po prostu bardzo przyjemny w tej kombinacji. Nic tylko wygrzewać się w weekend w 25oC i sączyć takie wino za 3 dychy objadając się chudym indykiem z jogurtem. Kiełbę i mięcho zostawcie dla innych.

Innych? Robert właśnie się pojawia z biedronkowymi czerwieniami na grubsze grillowanie! Jego typy poniżej!

Po jakiejś dłuższej nieobecności (a przynajmniej takie mamy wrażenie) wróciły czerwienie z Portugalii, które niegdyś były koniami pociągowymi tej sieci.

Ravasqueira Syrah Viognier Vino Regional Alentejano 2024 (25,99 zł)

Mieszanka typowa bardziej dla północnego Rodanu z południa Portugalii – zaciekawił mnie ten miks. Zgodnie z opisem z tyłu butelki 97% syrah uzupełnia 3% viogniera (białej odmiany mającej zwiększyć drapieżność pierwszego ze szczepów). Wino dojrzewało 8 miesięcy we francuskich beczkach i do butelek trafiło bez filtracji.

Pachnie całkiem ładnie, mocnymi nutami wiśni i śliwek, do tego mamy też ciemne porzeczki i trochę jeżyn i igliwia. Usta o średniej koncentracji, słodkawe, ale od dojrzałego owcu, a nie dosładzania. Kwasowość ma dobry poziom (może tylko jest trochę sztuczna), a finisz jest pestkowy, lekko matowy. Byłoby całkiem w porządku, ale zwłaszcza z czasem wychodzi też taka dymna, leśna beczka, która przy każdym kolejnym kieliszku coraz bardziej dominuje nad owocem. Ale bezpośrednio do potraw z grilla będzie naprawdę niezłe, powinno sprawdzić się zarówno z kiełbaskami, ale też karkówką, czy nawet grillowanym stekiem. Dobre- (86/100).

Joáo Portugal Ramos Marques de Borba Alentejo 2024 (29,99 zł)

Mamy tutaj miks sporej ilości odmian: alicante bouschet, aragonez (czyli tempranillo), trincadeira, touriga nacional, petit verdot i merlot. Tym razem na kontretykiecie nie znajdziecie informacji o dojrzewaniu wina.

Pachnie ciemnymi owocami (jeżyny, wiśnie, trochę śliwek), ale też suszonymi ziołami, szałwią, miętą i garrigue. Ten zapach przypomina wygrzane czerwienie z Langwedocji. Usta już zdecydowanie wiśniowe, ze średnim ciałem, ale za to całkiem wysoką, soczystą kwasowością – tutaj smakującą bardziej naturalnie i ładnie wtapiającą się w owocową strukturę wina. Garbniki są wyczuwalne, ale owocowe, pestkowe, nie wysuszają podniebienia. W finiszu ponownie dochodzą do głosu suszone zioła i trochę akcentów pieprznych. Nie dostrzegam oznak użycia beczek, co pozytywnie wpływa na charakter wina, buzujący ładnym owocem. Całość nieźle skomponowana, porządnie wykonana i po prostu smaczna. Widzę to wino w kompozycji nie tylko z grillowanym mięsem, ale nawet pieczonymi warzywami (na przykład bakłażanem). Dobre (88/100).

Grillujcie radośnie! To czas odpoczynku!

W+R