Czy dwie garnache z El Catadora udźwigną kurczaka z grilla?

Udostępnij ten post

Nie ma nic przyjemniejszego niż miłe spotkanie w plenerze, przy grillu i dobrym winie z grupą bliskich sobie ludzi. Akurat nadchodzi długi czerwcowy weekend, więc przychodzimy z propozycją grillową i winami, które w założeniu mają się sprawdzić w takiej niezobowiązującej sytuacji, ale być tym razem z trochę wyższej półki niż dyskont czy tez supermarket.

Na grilla wrzucimy nogi kurczaka w musztardowo-miodowej glazurze, a do drobiu przygotujemy sałatkę z miksu młodych warzyw sezonowych. Skorzystajcie z młodych ziemniaków, szparagów, botwiny, młodziutkiej cebuli. Możecie użyć też z innych nowalijek, jakie będą w Waszym warzywniaku. Mieszacie doprawiacie solą i pieprzem, oliwą z oliwek i octem winnym i mamy to! Natka pietruszki tylko doda smaku.

Jeśli chodzi o nogi kurczaka to, w odróżnieniu od piersi, mają one więcej smaku, ale też dłużej robią się na grillu. Zastosujcie prosty trick. Podgotujcie 10+ minut mięso wcześniej. Gdy udka wystygną posmarujcie je marynatą i wrzućcie na ruszt. Najlepiej jednak zrobić to np. w domu przed wyjazdem i tak podgotowane i zamarynowane mięso będzie gotowe do grillowania w miejscu docelowym.

Dokładny przepis znajdziecie jak zwykle pod linkiem!

Zależało mi bardziej na znalezieniu jakiś wesołych soczystych, niezobowiązujących, ale oczywiście interesujących butelek do dzisiejszego grilla. W El Catador nabyłem dwie butelki z Bodegas Frontonio – z ich podstawowej linii Botijo, z białej i czerwonej garnachy. Każde z nich dostępne jest w cenie 57 PLN. Wydawało mi się, że to będzie fajna, świeża propozycja.

Bodegas Frontonio to 27,5 ha winnic w Sierra de Jalón. Położone są one na zachód od Saragossy w regionie Aragon, gdzie klimat jest mocno kontynentalny – czyli zimy są zimne, a lata suche i gorące. Winnice rozpościerają pomiędzy 450 a 1030 m.n.p.m. co pozwala na zapewnienie świeżości winom w tak gorącym klimacie. Pomocny jest też chłodny wiatr Cierzo, który spowalnia dojrzewanie.

Wszystkie prace wykonywane są manualnie i za pomocą koni. Winnica działa w reżimie organicznym i biodynamicznym. Krzaki vitis vinifera sadzone były pomiędzy 1898, a 1980 rokiem. Są to tak zwane „bush-vines”, czyli wolnorosnące krzewy, które są nawadniane tylko przez opad atmosferyczny – jedynie 450-500 mm rocznie.

Oba wina fermentowały w stalowych tankach i potem dojrzewały krótki czas w cemencie i stali.

Botijo Blanco Garnacha Blanca Valdejalón IGP 2024, Bodegas Frontonio (El Catador, 57 PLN)

Złote błyszczące, zaskakujące. Zapach jest dosyć pigwowy, mocny z dodatkiem bardzo dojrzałych zbitych jabłek. Z tyłu dobiega brzoskwinia i morela. Czujemy też jakiś grafit oraz lekki tytoń i gaz ziemny. To robi różnicę. Jest moc. W ustach mamy wysoką kwasowość co jak na białą odmianę grenache jest dziwne. Wino jest świeże, fajne z żółtym jabłkiem na przedzie. Pigwa, melon, brzoskwinia. Średni (+)  finisz. Świeże i super pijalne. Nie jest to garancha jaką znam w swojej typowości, ale jest to naprawdę smaczne naturalne wino – choć w sumie jak ich wiele.  88/100

Botijo Rojo Garnacha Valdejalón IGP 2024, Bodegas Frontonio (El Catador, 57 PLN)

Ciemny, purpurowy, elegancki, czysty kolor. Nos jest straszenie owocowo-kwiatowy.  Tulipany są wszędzie, a do tego mamy śliwki – różnych gatunków. Wiśnie, a także taka bardzo dojrzała truskawka majaczą gdzieś w oddali. Jest też tytoniowa i ziemista nuta. Mocno funky i o dobrej intensywności. Pijemy soczek z owoców – wiśnia i czerwona śliwka wyciśnięte prosto do kieliszka. Bardzo łatwe, bardzo sexy i bardzo intensywne w smaku, ale lekkie. Tanina miękka i prawie niezauważalna. Długa, świeża końcówka  – śliwkowo/czereśniowa. Świetna czerwień na upał. Podajcie lekko schłodzoną. 89/100

Nie, to absolutnie nie były wina do tego kurczaka w kontekście dobrego pairingu. Jakieś chardonnay z Macon z Leclerca za 40-50 PLN zaorałoby sprawę w 5 minut. A jednak miałem dużą przyjemność z tych rock’n’rollowych hiszpańskich świeżaków. I tak – sprawdzą się szeroko na plenerowym grillu, bo niezależnie co jecie to lubicie też świetne, świeże, radosne, niezobowiązujące wina. I taka też jest podstawa z Bodegas Frontonio. Hiszpańska nowa fala to jest coś, za czym warto się rozglądać. Pukajcie więc do El Catadora bo tam w tym temacie zawsze się dzieje!

Grillujcie radośnie!
W.