Alvarinho – szlachetne Vinho Verde

Udostępnij ten post

Nie jest tajemnicą, że jeśli chodzi o białe wina, to albariño jest w moim TOP-5. Bardzo lubię biele z Rias Baixas. Moim zdaniem to jedna z najlepszych winnych rzeczy jakie, nie tylko w białym kolorze, mogły się ziemi Cervantesa i Picassa przytrafić. Ale zaraz zaraz – czy tylko Hiszpanii? No nie! Zaraz na południe od Galicji znajduje się portugalski region Vinho Verde i tam też pomiędzy nędznymi lekko gazowanymi, delikatnie słodkimi winami z loureiro odnajdziemy kwasowe posągi z alvarinho – bo tak po portugalsku ten szczep się nazywa.  

Będąc w Lizbonie zdegustowałem cztery butelki alvarinho. Wszystkie oczywiście z regionu Vinho Verde.

Alvarinho to wysoko kwaskowa, mocna biała odmiana. Ma grube skórki, co pozawala przetrwać jej turbo wilgotne środowisko atlantyckiego klimatu północno-zachodniej części Półwyspu Iberyjskiego. Najlepszymi siedliskami w Vinho Verde dla tej odmiany są cieplejsze Baiao i Monção e Melgaço. Wina mają średnie ciało, są świeże, cytrusowe, często z brzoskwiniowym lub kwiatowym wykończeniem i wyczuwalną mineralnością. Znakomicie idą do morskich ryb i owoców morza.

Połączyłem wino z gotowaną ośmiornicą z ziemniakami i z ostrą papryka (pulpo a la gallega). Kupiłem w Pingo Doce gotowane, pakowane próżniowo macki (po 250 g). Przesmażyłem je na patelni i podałem właśnie z ziemniakami. Paczka kosztowała 10 EUR i jest to absolutnie spójna cena z tym, co dostaniecie w naszej Biedronce, Carrefour itp. Możecie więc kupić już gotowy produkt, albo też ugotować świeżą ośmiornicę samemu. Można też przed wrzuceniem na patelnię pokroić ośmiornicę w talarki.

Po dokładny przepis zapraszamy jak zwykle pod link:

Grande Escolha Vinho Verde Alvarinho Monção e Melgaço DOC 2024, Case de Canhotos (Garrafeira Nacional, 12 EUR)

Wino kupiłem w sieci winnych sklepów „Garrafeira Nacional”. Jedyne co u dało mi się ustalić to to, że winnica powstała w 2006 roku i produkuje wina wyłącznie ze własnych gron.

Jaśniutkie z mikrobąbelkami. Bardzo ładne i typowe. Nos jest raczej rozłożysty i pełen dojrzałych, pestkowych owoców – brzoskwinie, morele i dojrzałe żółte jabłko. Lekki dymno-mineralny aromat i nutka cytryny dochodzi w drugim rzucie. Kwasowość jest wysoka, ale świetnie wtopiona w strukturę wina. Zielone jabłko i pomelo rządzą, do tego dochodzi trochę goryczki białego grejpfruta i skórki cytrusowej. Jest też przyjemna, ale nie narzucająca się mineralność. Świetna równowaga. Średniej (+) długości końcówka. Bardzo mi się podoba to wino. 90/100

Alvarinho Vinho Verde Monção e Melgaço DOC 2024, Soalheiro (Pingo Doce, 11.5 EUR; Darwina, 110 PLN)

Winnica powstała w 1974 i była pionierem alvarinho w subregionie Monção e Melgaço. Pierwsza działka – Soalheiro dała nazwę całemu producentowi. Dzisiaj degustowane wino to zarówno podstawowa dziś etykieta alvarinho w portfolio producenta jak i generalnie pierwsze wino wyprodukowane w 1982 roku. Producent na polskim rynku dostępny był od wielu lat za pośrednictwem importera portugalskich win Atlantika. Dziś nie potrafiłem ustalić kto sprowadza je do Polski. Można je kupić za pośrednictwem Darwina.pl. Ja nabyłem butelkę w Lizbonie w sieci handlowej Pingo Doce (portugalska marka Biedronki).

Wino fermentuje w stali  i dojrzewa kilka miesięcy na osadzie.

Mocniejszy cytrynowy kolor. Nos jest brzoskwiniowy z jabłkiem i ananasem. Do tego pojawia się lekka skalistość i mineralność (wapień i kreda), ale ogólnie aromat jest raczej po pełniejszej stronie. Usta z wysoką kwasowością i kwaskowymi owocami. Zielne jabłko, cytryna, ale jest też trochę głębi – brzoskwinia. Średniej długości finisz, niestety lekko mdławy. Trochę mu brakuje do wyższej oceny, ale jest to dobre wino.  88/100

Deu La Du Alvarinho Vinho Verde Monção e Melgaço DOC 2024, Adega Coop. Regional de Monção (Pingo Doce, 8 EUR)

Wino produkowane jest przez dużą kooperatywę posiadającą też w swoim portfolio tak znaną markę jak Muralhas. U nas bywało w Winnicy Lidla. Ja kupiłem w Pingo Doce na promocji za 8 EUR.

Cytrynowy, błyszczący kolor. Bardzo ładny. Nos jest nieźle perfumowany i intensywny, aromatyczny, z nutami szałwii i lilii. Trochę nie w moim stylu, co oczywiście nie ma znaczenia przy ocenie wina. Usta z tylko niestety zbyt niską w stosunku do oczekiwanej kwasowością. Jest za to mięciutka tekstura, delikatna mineralność, miękka faktura. Jabłka, cytryny i miękki średni (+) finisz. Nie ma tu dużo do szukania, ale jest miło. 87/100

Almanua Terroir Maritimo Coastal Selection Vinho Verde DOC 2024, Vinevinu  (Garafieria Nacional, 13 EUR)

Vinevinu to młodziutki, datujący się na 2024 rok projekt dwóch winemakerów (ojca i syna) Manuela i Luisa Cerdeira. Winnice znajdują się w bezpośredniej bliskości oceanu. To jedyne nie jednoszczepowe wino w naszej degustacji. Alvarinho towarzyszą w małych proporcjach arinto i maria gomes. Wino fermentuje w stali i dużych dębowych beczkach.   

Bardzo intensywny kolor. Cytryna – błyszcząca. Super. Nos jest wytrawny, intrygujący, mineralny. Jabłka, kreda, wapień z delikatną brzoskwinią. Super przyjemny, elegancki, delikatny, świetny. W ustach wysoka kwasowość. Dużo siana, kwiatów polnych, a także słonej mineralności. Rumianek, lipa, cytryna  – wszystko jest na miejscu. Absoluty balans, dobra długość i znakomita świeżość. Świetne wino. 91/100

Trochę zawiodłem się na Soalheiro, no ale może już przy porównaniu z innymi zawodnikami trzeba nabrać do tego wina większego dystansu. Bardzo podobało mi się słonawe i mineralne Almanua. Ono świetnie gasiło pragnienie przy pikantnej-morskiej ośmiornicy. Szkoda, że wino nie jest dostępne stacjonarnie w Polsce. Szukajcie w sklepach internetowych!

Do następnego!

W.