Albariño – galicyjski flagowiec

Udostępnij ten post

Po moich portugalskich poszukiwaniach alvarinho (z degustacją a także charakterystyką szczepu możecie zapoznać się tutaj – Alvarinho – szlachetne Vinho Verde) nadszedł czas na galicyjskie albariño. Najbardziej wysunięta na północny-zachód hiszpańska apelacja Rias Baixas jest odpowiedzialna za produkcję win z tej odmiany.

Region, który po pladze filoksery skupił się na hybrydach i palomino dopiero od lat 80tych XX wieku naprawdę postawił na swój największy atut – lokalne albariño. Mamy tam dziś około 170 winiarni i aż 5 500 winogrodników. Jak widać gors producentów stanowią spółdzielnie (Martin Codax jest największą), ale zdarzają się też mali winiarze. Również coraz więcej wielkich grup kapitałowych penetruje Rias Baixas. Tak jak w Ruedzie baronowie z Rioja uczynili sobie pierwszy przyczółek dla win białych, tak teraz również spoglądają pożądliwym okiem na możliwość zarabiania na cieszących się coraz większym powodzeniem mineralnych bielach z Galicji.

Dziś opiszę 5 butelek od różnych producentów. Są to wina zarówno marketów jak i specjalistycznych sklepów czy delikatesów. Dlaczego 5 a nie 6 tak jak widzicie na zdjęciu głównym? Dlatego, że szósta butelka to „bonus” i zrecenzuję ją w suplemencie do dzisiejszego odcinka. W nim znajdzie się też nowe danie, które zaproponuję właśnie do albariño.

Pazo de Orantes Albariño Rias Baixas 2024, Condes de Albarei (6.5 EUR)

Albarei to większy producent zlokalizowany w najstarszym, a do tego atlantyckim subregionie Val de Salnés. Produkuje dużo etykiet albariño, ale tej próżno szukać w jego katalogu – została wyprodukowana dla sieci supermarketów Mercadona. Wiele lat temu wina tego producenta dostępne były w Lidlu.

Jaśniutki cytrynowy kolor. Zapach jest mineralno-cytrynowy. Wapienne aromaty mieszają się cytrusami (biały grejpfrut i pomelo). Pojawia się leciutka dymność. Kwasowość jest wysoka – może nawet lekko się odkleja od dosyć wątłego ciała wina. Cytryna i skalista mineralność dominują. Bardziej mdława średniej długości końcówka. To jest rześkie albariño, ale proste i niezbyt zrównoważone. 84/100

Valtea Albariño Rias Baixas 2024, Vilarvin (15 EUR)

Vilarvin to 15 ha tarasowych winnic na rzeką Miño. Grona są zbierane ręcznie. Wino fermentuje w niskiej temperaturze i potem dojrzewa w stali na osadzie przez 6 miesięcy z częstym battonage. Co ciekawe winnica produkuje też dwa wina musujące (100% albariño, metoda szampańska). Nie miałem jednak szansy ich spróbować.

Cytrynowy ładny kolor. Zapach jest trochę tłustawy jak na albariño. Dużo żółtych jabłek, moreli, delikatna brzoskwinia oraz trochę melona. Jest taki pełny z dojrzałym owocem. Delikatna nut wapienna pojawia się w tle. Średnia (+), świetnie wkomponowana, kwasowość. Wino ma trochę większe ciało, które wypełnione jest dojrzalszym owocem. Znowu mamy żółte jabłka i morelę oraz trochę mirabelki. Czujemy na podniebieniu mięciutką mineralną teksturę. Średnia (+) końcówka. Poważna rzecz! Widać, że dojrzewanie na osadzie i battonage zrobiły swoje. 91/100

Pazo das Estrelas Albariño Rias Baixas 2024, Lagar de Cervera (14 EUR)

Lagar de Cervera to winnica z grupy La Rioja Alta. Na pewno znacie ich butelki z Rioja takie jak np. Viña Ardanza, Viña Alberdi czy Gran Reserva 904. To albariño zostało specjalnie wyprodukowane dla hiszpańskiego Carrefour. W Polsce wina pod marką Lagar de Cervera są dostępne w Centrum Wina (129 PLN).

Jaśniutkie, klasyczne, ładne. Nos jest bardzo mineralny, wapienno – kredowy z cytryną i zielonym jabłkiem. Mamy też jakąś delikatną morelę. Wysoka kwasowość fajnie balansuje się z całkiem dojrzałymi owocami pestkowymi (morelą i brzoskwinią). Trochę jest też białych kwiatów i wapienia. Średnia końcówka – jakby czegoś brakowało i nie dostarczało pełni wrażeń. W tych pieniądzach oczekujemy zdecydowanie więcej. 86/100

Turonia Albariño Rias Baixas 2024, Quinta Couselo (15 EUR)

Quinta Couselo jest jedną z najstarszych winnic w Rias Baixas – produkuje wina od 1864 roku. Dziś jest częścią dużej grupy kapitałowej Grandes pagos Gallegos de Viticultura Tradicional. Grona zbierane są w subregionie O Rosal. Wino fermentuje i dojrzewa w stali na osadzie 6 miesięcy. To wino, tylko z inną etykietą kupicie w Polsce w Buywine.pl za 79 PLN.

Średniej intensywności cytrynowy kolor. Dobry. Zapach jest dosyć skupiony. Rządzi cytryna i grejpfrut wraz ze skórkami. Mamy też dużo wapienia, podszytego morelowym aromatem z jakimiś jeszcze jasnymi dojrzałymi owocami.  W ustach czujemy wysoką kwasowość i dużo cytrusów oraz jabłek. Super świeże i pełna zarazem. Jednak finisz troszkę jakby zbyt krótki. Wino jest jednak intensywne, kwasowe i dobre. 89/100

Viñabade Albariño Rias Baixas 2023, Bodegas Rectoral do Umia (14 EUR)

To kolejna „korporacyjna”, a do tego bardzo młoda (2013) winnica. Grona pochodzą ze 130 ha działek położonych w najchłodniejszym subregionie Val do Salnés. Nie są to ziemie należące do firmy, tylko grona są skupowane od winogrodników. W Polsce etykieta „Abellio” tego producenta bywała w Lidlu.

Cytrynowy, intensywny, ładny kolor. Zapach jest jakby trochę pikantny. Morela, jabłko, pigwa z lekkim chili. Jest też delikatny aromat brzoskwiniowy. Usta o wysokiej kwasowości – dobrze ułożone. Budowa wina jest średnia, jednak wszytko jest na swoim miejscu. Jabłka, cytrusy (cytryna, pomelo, biały grejpfrut) i nutka białych kwiatów. Średni (+) kwaskowy finisz. Świeże, fajnie zrobione, będzie świetne do ryby z patelni. 89/100

Po degustacji nasunęły mi się dwa logiczne wnioski. Po pierwsze wina produkowane dla sieci handlowych jednak nie dają rady w stosunku do własnych etykiet winiarzy. I nawet wino za 14 EUR od dobrego producenta, ale marki Carrefour nie wypadło na miarę jego możliwości. Po drugie jak widać, naprawdę dojrzewanie na osadzie daje efekty i wina są dużo bardziej złożone. Nie jest to takie oczywiste jakby się wydawało, bo na przykład loarski muscadet poddawany takiemu dojrzewaniu, i oznaczany dumnie na etykiecie „Sur Lie”, często nie różni się wiele od win dojrzewających w stali po filtracji. Kupujcie więc albariño świadomie i zwracajcie uwagę na te wydawałoby się drobne detale.

Wypatrujcie post scriptum – może jeszcze pojawić się jeszcze w tym tygodniu!

W.