Awangardowe risotto. Czy dwa pinoty z Nowego Świata dadzą radę?

Udostępnij ten post

Jesteśmy w sezonowym, wiosennym klimacie. Słodkie, młode buraki to jest właśnie to, o co teraz najbardziej chodzi. Wszędzie dostaniecie pęczki tych normalnych i one się jak najbardziej nadadzą na dzisiejsze gotowanie, ale ja znalazłem młode podłużne. A te są najsłodsze i najpyszniejsze! Ale ale… Co dziś gotujemy? Risotto z młodymi burakami i białym makiem! Absolutnie gwiazdkowe i niesamowicie proste danie.

Wydaje się Wam, że risotto to oklepana sprawa? Mamy na Enostradzie ich bez liku, ale wcale tak nie uważamy. Dodatkowo takiej prostoty i takiej petardy nie było u nas wcześniej. Cała tajemnica tkwi w ugotowaniu młodziutkich buraków. Po ostudzeniu należy je zblendować na puree, które dodajemy do gotującego się risotto jakieś 5 minut przed końcem. Potem już tylko wykończenie – masło, parmezan i posypanie białym makiem dla tekstury i koloru. Jest power!

Przepis znajdziecie jak zwykle pod linkiem:

Burak ma słodko-ziemisty smak, risotto daje pełniejsze tło temu daniu i mamy lekko słonawy, parmezanowy dodatek. Dla mnie najlepszym pairingiem będzie pinot noir z nowego świata albo z południa Europy. Dlaczego? Bo z tych kręgów klimatyczno-geograficznych (uogólniając) dostaniemy wino pełne dojrzałego i „wygrzanego” owocu, z lekkim spicem i delikatną ziemistością Akurat w sam raz, żeby ten ciepły czerwony owoc, spasował się miękkim buraczanym daniem.

Na dziś przygotowałem dwa wina od Mielżyńskiego. Nie będę się o nich za bardzo rozpisywał, bo są to jednak techniczne butelki od dużych producentów. Nie znaczy to wcale, że nie będziecie po ich spróbowaniu bardzo zadowoleni. Pytanie czy każde z tych win pasowało do risotto? Walkę stoczą California z Marlborough. Dwie jak różne, ale jednak kompletnie odbiegające od burgundzkiego rozumienia szczepu butelki – to było świetne doświadczenie!

Pounamu Special Selection Pinot Noir Marlborough 2022, Vinultra (Mielżyński, 98 PLN)

Piękny przezroczysty, truskawkowo-malinowy kolor. W nosie mamy bardzo dojrzały owoc – maliny, truskawki, czerwone śliwki. Do tego trochę tytoniu i owocu z patelni. Lekka przyprawowość też się znajdzie. Jest całkiem bogaty i dobry. Usta bardzo ułożone, zbilansowane o średniej (+) kwasowości i bardzo gładkiej taninie. Czerwone śliwki, truskawki bardzo dojrzałe rządza. Ale jest też taka przyjemna pinotowa doza delikatnej ziemistości. Średniej (+) długości leciutko pikantna końcówka. Bardzo pijalne, ale nie proste. Znajdzie uznanie zarówno wśród już zaprawionych degustatorów jak i osób pijących wino od święta. Bardzo dobre. 90/100

Pinot Noir California 2023, Backhouse Winery (Mielżyński. 61 PLN)

Śliwkowo-truskawkowy kolor – czysty, ładny, trochę ciemniejszy. Zapach jest mocny z dominującym aromatem bardzo dojrzałej truskawki, ciemnych i czerwonych śliwek a także jakiegoś pieczonego owocu. Jest też nuta czekolady z suszonymi malinami. W sumie całkiem świeży jak na swoją masę. Kwasowość jest średnia, ale wystarczająca. Tanina lekko szczypiąca, ale drobna i dobra. Jest gęsta śliwka w większym ciele tego wina. Całkiem długi finisz z nutką kawy i śliwką w czekoladzie. Ciepła strona pinota. Bardzo dobrze się pije. 88/100

Nie da się ukryć, że Pounamu to lepsze wino. Jednak w konfrontacji z ryżem wypadło za kwaskowo i za lekko. Za to Backhouse w parze z daniem był genialny, lekko ciężkawy, pikantny, owocowo-ziemisty. Wszystko tu zagrało. Och a to Pounamu weźcie do kaczki z wiśniami/śliwkami albo pijcie solo bo to świetny pinot w swojej cenie.

Do następnego!

W.