Jak sprytnie kupić świetny lunch w markecie w UK

Udostępnij ten post

W poprzednim odcinku robiliśmy winne zakupy w Waitrose w Londynie (sieć oczywiście działa na całych wyspach), a dziś pokażę Wam jak kupić tam świetny lunch do zjedzenia w hotelowym pokoju. Wydajecie około 19 GBP i macie znakomity, budżetowy, ale też super-jakościowy winebarowy posiłek i oszczędzacie kupę kasy.

Poprzedni odcienk o Waitrose zanjdziecie poniżej:

Proponuję deskę serów z Waitrose plus słodkiego moscatela. Powiecie paczka serków z marketu? Phi – co to za propozycja!? Jednak jeśli w pudełku kryją się tylko angielskie sery (które warto czasem spróbować) i to dobrze osadzone na serowej mapie tego kraju, to już co innego. Atrakcyjność oferty wzmaga fakt, że nie są to hurtowe serowarnie, a gdy mamy w zestawie chutney z cebuli to już potrzebujemy tylko słodkiego wina i czegoś do przegryzienia smaków. Wino i włoskie wypieki oczywiście też się znalazły. Co składa się na koszt lunchu? Deska serów (330 g) 10 + chrupek 2,5 + wino 6,5 = 19 GBP.

Witam więc w moim świecie szukania alternatywy dla zostawienia 50+ GBP na podobny lunch w winebarze.

Ticklemore – ser z koziego pasteryzowanego mleka pochodzącego od kóz wypasanych na farmach w Devon. Dojrzewa 10-16 tygodni i jest regularnie masowany do uzyskania skórki. Ser jest lekki, miękki, z zielono-cytrynowymi nutami.

źródło: sharphamcheese.co.uk

West Country Farmhouse Cheddar – to oczywiście krowi ser z PDO. Ten dojrzewa minimum 9 miesięcy w jaskiniach. Jest maślano-orzechowy o charakterystycznej zbitej strukturze.

żródło: qualigeo.eu

Yorkshire Blue – ser z krowiego pasteryzowanego mleka z błękitną pleśnią. Dojrzewa przez 8 tygodni. Pod grubszą skórką ma kremową teksturę.

źródło: tasteatlas.com

Golden Cenarth – produkowany jest z krowiego pasteryzowanego mleka. Podczas dojrzewania (10-16 tygodni) jego skórka obmywana jest cydrem. Ser jest lekko orzechowo-ziemisty z intensywnym aromatem.

źródło: cawscenarth.co.uk

Przy takim serowym zestawie i chutneyu cebulowym warto mieć kieliszek słodkiego wina. Gdy tylko zobaczyłem na półce moscatela od Lustau od razu włożyłem go do koszyka. Znana, mająca 120-letnią historię bodega z Jerez, której Sherry próbowałem kilkukrotnie gdy jeszcze jej dystrybutorem był Mielżyński była gwarantem, że te 6,5 GBP będzie dobrze ulokowaną inwestycją.

Wino to nie jest obecne na stronie producenta, tam tylko pojawiają się cięższe, długo dojrzewające Moscatele i Vermuty. Takiego lekkiego słodziaka tam nie znajdziecie. Jednak Lustau produkuje takie wino i jest ono dostępne w 0,5 l. butelkach w Waitrose.

Moscatel de Alejandria N.V., Emilio Lustau (Waitrose, 6.5 GBP)

Jasno cytrynowy kolor – bardzo ładny, atrakcyjny. Zapach jest aromatyczny – czujemy pyłek kwiatowy (w ogóle dużo białych kwiatów), rodzynki, winogrona. Aromat jest dobry i lekki. Kwasowość jest raczej niska,  ale cukier nie jest nachalny i fajnie w smaku wywodzi się z dojrzałości białego owocu – gruszki i jabłka. Jest też nuta białej czekolady i bardzo dojrzałych winogron a nawet suszonej delikatnie moreli w całkiem długim finiszu. Wino jest linearne, słodkie, owocowe, świeże i daje bardzo dużo przyjemności. 15% alkoholu świetnie wtopione. Podoba mi się a za te pieniądze to w Polsce wykupiłbym „nakład”. 88/100   

Dzisiejsza sytuacja jest absolutnym przykładem, że można zjeść i wypić „super jakość” za dobrą kasę odpoczywając w hotelu/apartamencie i nie musieć wyskoczyć z kolejnych zaskórniaków zgromadzonych np. na wizytę w konkretnym muzeum, pałacu, atrakcji, które przecież nie są tanie. Polecam takie sprytne rozwiązania!

Do następnego!

W.