W którym kierunku zmierza Lugana?

Udostępnij ten post

Dziś będą trzy, a może trochę więcej, słowa o Luganie. Apelacji trochę takiej dziwnej, bo leżącej w dwu włoskich regionach – znajdziemy ją w Veneto i Lombardii. W Lombardii od zachodu zaczynamy zabawę w Sirmione, a po stronie weneckiej kończymy na wschodzie w Peschiera del Garda. Przez wiele lat mieliśmy do czynienia z jednej strony z masową, super wydajną produkcją, a z drugiej z czempionami, założycielami apelacji. Jak to wygląda dziś, jakie są ceny, kto jest wart uwagi i w końcu w którym kierunku zmierza apelacja – postaram się Wam to przybliżyć.

Lugana to ponad 2500 ha winorośli, z czego aż 1950 ha znajduje się w Lombardii, ale ponieważ prawo zezwala na winifikacje poza obszarem apelacji to nie dziwne jest, że gors (60%) win produkowana jest przez biznesowo zorientowanych winiarzy z Veneto.

Apelację możemy też podzielić na dwie strefy geologiczne. Pierwsza z nich ciągnie się wzdłuż jeziora. Jest to płaski teren z gliniastymi glebami. Uznawany przez lata za najlepsze siedlisko dające mineralne wina. Druga górzysta (130 m.n.p.m.) strefa położona jest równolegle już za autostradą A4 Venezia-Milano. Gleby są bardziej piaszczyste i kamieniste i dają wina o większym ciele.  

Turbiana (trebbiano di lugana) to odmiana z której robi się właśnie te biele oznaczone apelacją Lugana. Jest to szczep spokrewniony z trebbiano di Soave. Przez wiele lat uważano, że jest to verdicchio. Ostatnie badania jednak temu przeczą, lub też lokalne konsorcjum producentów lansuje właśnie taką tezę pozwalającą ich winom być bardziej unikalnymi. Koniec końców jest to raczej neutralna odmiana o średniej (+) kwasowości. Dobra do produkcji zarówno win spokojnych jak i musujących. Apelacja dopuszcza do 10% innych szczepów w blendzie, lecz w praktyce prawie wszystkie butelki to 100% turbiana.

Mamy kilka kategorii „jakości” w tej apelacji. Podstawę, Superiore, Riservę, Late Harvest i musiaki. Umówmy się, że o rynku decyduje pierwsze wino, a wytrawne pozycje to 90% produkcji regionu.

Sprawdziłem całkiem sporo butelek. Do ogólnego obrazu apelacji zdegustowałem we Włoszech trzy butelki dostępne w dużych marketach. Pisaliśmy już jednak, że w tym kraju producenci biją się żeby być w obecnymi w sklepach wielkopowierzchniowych, więc to nie obciach. Kupiłem też nowość z polskiego Lidla – dla kontrastu. A także sprawdzimy jak może starzeć się Lugana!

Calalba Lugana DOC 2025, Sartori di Verona (Prezenttogo.pl, 93 PLN)

Jasno złoty kolor z morelowymi refleksami. W nosie mamy dużo biało-żółtego owocu (jabłka, melon, gruszka) z takim ziołowym, szałwiowo-tymiankowym dodatkiem. Bardzo przyjemny i nie narzucający się zapach. Kwasowość jest średnia a ciało całkiem już zarysowane. Krągłe, komfortowe. Morelowy kręgosłup, średniej (+) długości finisz lekko mineralny. Dobre 87/100. Cena we Włoszech 7 EUR.  

Oasi Mantellina Lugana DOC 2025, Allegrini (14 EUR)

To zupełnie nowy projekt bardzo zasłużonego dla Veneto producenta –  Allegrini. Do tej pory nie był obecny w Luganie. Dodatkiem do turbiany jest cortese, a wino dojrzewa w stali przez 4 miesiące.

Klasyczny kolor – jasny z morelowymi refleksami. Zapach jest krągły, ale mineralny. Czujemy morele, brzoskwinie, dojrzałe żółte jabłka i trochę białych kwiatów. Dobra intensywność. Usta o średniej kwasowości (co nie dziwi), ale z dobrym balansem. Znajdziemy dojrzałe jabłko, brzoskwinię i  melona. Świetna miękka, kredowa faktura i całkiem długa, świeża końcówka. Okrągłe, aczkolwiek mineralne – znakomicie zrobione! 91/100

Lugana DOC 2025, Bolla (Wina Bolla są dostępne w PL w Wina-Bachus.pl, ale nie ma dostępnej Lugany; we Włoszech: 7.50 EUR)

Cytrynowy, całkiem intensywny kolor. Ładny. Nos jest mocny, typowy z morelą na przedzie i przyjemną wapienną mineralnością. Jest też więcej owocu – jabłko dojrzałe i brzoskwinia.  Usta są dobrze zbilansowane. Średnia (+) kwasowość jest bardzo dobrze wtopiona. Mamy też cytrynę, kwaskowe chrupkie jabłko i niedojrzałą brzoskwinie. Świetnie pijalne, apetyczne, pożądliwe. Średnia (+) chlebowo-mineralna końcówka. Well, well, well!  Świetne wino za rozsądne pieniądze. 89/100

Ca’del Lago Lugana DOP 2024, V.E.B S.p.A. (Lidl, 39 PLN)

Jasno cytrynowy kolor. Zapach jest mocno cytrusowy – cytryny, limonki, grejpfruty, z jakąś taką sztuczną mineralnością. W ustach wysoka, trochę odklejona kwasowość, jakby istniejąca obok wina. Jabłko, gruszka i wapienność. Choć kwas jest istotny, to nie gwarantuje świeżości owocu. Tu jest on mdławy i zmęczony. Średni (+) gorzkawy finisz. Brak równowagi, wszystko jest osobno i do siebie nie pasuje a w dodatku wino nie daje przyjemności. I tanio nie jest. 82/100

Sprawdziłem dwie Lugany od świetnych producentów, które wyciągnąłem ze swojej piwniczki – zobaczmy rezultaty!

Riserva Lugana DOC 2017, Zenato (Endorwina, 224 PLN)

Mamy tu ograniczoną wydajność do około 8-9 ton z ha. Fermentacja zaczyna się w stali, a po 1/3 procesu moszcz jest transferowany do różnych beczek. Od 50 hl do 300 l. tonneaux. Po fermentacji wino dojrzewa tam na osadzie przez 18 miesięcy.

Ciemno złoty kolor, wręcz prawie bursztyn. Nos jest bardzo mocno ewoluowany, jakaś maderyzacja musiała wystąpić pomimo, że wino było świetnie przechowywane. Pigwa, brzoskwinia, nektarynka, ufo, zbite jabłko. Taki dosyć w sumie naturalizujący ten zapach 😉. Usta całkiem potoczyste, z wapienną miękkością i średnią kwasowością. Przejrzałe jabłka i podwiędłe białe kwiaty oraz siano w całkiem długiej końcówce. No niestety wino nie dotrwało do dnia dzisiejszego. Szkoda bo to już moja druga z nim taka przygoda. Wniosek – Reservę od Zenato pijemy do 5 lat od zbiorów. Bez oceny tym razem.

Brolettino Lugana DOC 2019, Ca’dei Frati (Magia del Vino, 80 PLN)

Fermentacja zaczyna się w stali i dokańczana jest w barriques. Tam wino przechodzi malolaktyczną konwersję i dojrzewa przez 10 miesięcy.

Ciemno cytrynowy kolor – ładny. W zapachu czujemy dojrzałe jabłko, brzoskwinię i morelę. Pojawiają się aromaty pieczonego kurczaka, siana i pyłku kwiatowego. Dobra równowaga. Kwasowość jest w średnim (+) rozmiarze. Mamy żółte, chrupkie jabłka, pigwę, białe porzeczki, pomelo. Długa, ziołowa kocówka ze skórką z grejpfruta i pomelo. Świetna równowaga, głębia i ciągle świeżość. Znakomite. 92/100

Ca’dei Frati

  • Mamy ludzi którzy robią od dawna świetne wina po szyldem Lugana i są z tego terytorium – Ca’dei Frati, Ca’Lojera, Zenato. Mają trochę przeciw sobie z jednej strony wysokowydajnych tanich masowych producentów, a z drugiej konkurentów z Veneto. Ci z Wenecji nie są tacy źli. Robią rok rocznie coraz lepsze projekty i coraz lepsze wina w tym regionie. Niech za przykład świadczy nam Allegrini.
  • Ogólnie w Luganie ceny i też jakość win idą powoli do góry. Powiedziałbym, że apelacja oprócz dla mnie gwiazdy jaką jest Ca’dei Frati, nie wystrzeliła ferią odkryć. Należy jednak podkreślić, iż dziś jest to gdzieś bardzo solidna średnia bez fajerwerków. Jeśli w restauracji mam zamówić wino aby sprostało zarówno makaronowi, jak i owocom morza czy też kurczakowi to nie waham się i biorę Luganę.
  • Jak widać nawet wina starzone w beczkach za które trzeba zapłacić więcej nie zawsze się dobrze zestarzeją, pomimo dobrych warunków przechowywania. Pijcie więc je raczej wcześniej niż później.
  • W Polsce Lugana to trochę biały kruk, aczkolwiek ceny u Magia del Vino win Ca’dei Frati są fantastyczne – 80 PLN przy 16-17 EUR we Włoszech. Polecam brać absolutnie! Z drugiej strony Lidl chciał być w temacie, a może też zupełnie przypadkowo wrzucił butelkę turbiany do sieci. To kompletnie nieudane wino i też świadczy właśnie o tej masowej wysokowydajnej produkcji z której słynęła apelacja.
  • Zawsze mam w piwnicy kilka butelek Brolettino – bo nie wiem kiedy będę miał ochotę na świetną Luganę. A to wino daje mi szanse czekać ile będę chciał!

Salute!

W.