Vinitaly 2026 – degustacja promująca wydarzenie

Udostępnij ten post

W zeszły wtorek mieliśmy z Robertem przyjemność wziąć udział w spotkaniu zorganizowanym przez Ambasadę Republiki Włoskiej promującym targi wina „Vinitaly”. Odbywające się co roku w Weronie jedne z największych targów wina na świecie będą miały w tym roku swoją 58 edycję i odbędą się w dniach 12-15 kwietnia.

Jest to gigantyczna impreza – teren wystawienniczy zajmuje powierzchnię 13 boisk do piłki nożnej. Ma też swoje międzynarodowe powiązania. Zawita w tym roku dwa razy na dalekim wschodzie i również pojawi się w Kazachstanie, USA, Argentynie czy też na spotkaniach promocyjnych w Oslo i w Warszawie skończywszy.  

Vinitaly to impreza przeznaczona głównie dla branży winiarskiej, a zwłaszcza importerów. Pozwala ona nawiązać bezpośrednie kontakty z winiarzami z praktycznie każdego zakątka Włoch. Oczywiście biorąc pod uwagę skalę wydarzenia, trzeba się do niego dobrze przygotować i już wstępnie dokonać selekcji, bo na miejscu ilość wystawiających się producentów i spore tłumy gości potrafią przytłoczyć.

Oprócz samych targów odbywają się razem z nimi imprezy poboczne – event związany z mocnymi alkoholami oraz piwem czy też wydarzenie dające przedsmak Vinitaly – OperaWine. Ten ostatni jest prezentacją najlepszych win włoskich z poprzedniego roku według magazynu Wine Specator. Wspaniałe wydarzenie na którym miałem przyjemność gościć w 2021 roku. Rzeczywiście pojawiają się tam topowe włoskie winnice. Mi udało się podczas tego eventu spotkać kilku znajomych winiarzy i zdegustować ich nowe roczniki, a także zadzierzgnąć nowe znajomości i umówić się na letnie wizyty. Koniec końców całym wydarzeniem żyje przez te kilka kwietniowych dni cała Werona.

To 250 tysięczne miasto promuje również siebie poprzez te targi. Każdy okazja, żeby przyciągnąć turystów jest dobra. „Citta” Romeo i Julii zachwyca klimatem, kuchnią oraz licznymi wydarzeniami kulturalnymi. Najważniejszą atrakcją jest pięknie zachowana rzymska arena, którą można zwiedzać w ciągu dnia, a wieczorami zamienia się w scenę operową. Przed spektaklami można również wykupić specjalnie dedykowaną degustację (cena: 110 EUR) podczas której serwują wina które były wystawiane na OperaWine.

Organizatorzy umożliwili nam spróbowanie 6 ciekawych win z różnych regionów, aby dać przedsmak i zachęcić do uczestnictwa w tegorocznej edycji Vinitaly. Degustację z typową dla siebie swadą poprowadził Wojtek Bońkowski MW, który jak przyznał ma szczególny sentyment do tych targów i uczestniczył w nich ponad 20 razy.

Podajemy orientacyjne ceny detaliczne tych win we Włoszech.

Lugana Metodo Classico Brut N.V., Zenato (20 EUR)

Duża ciekawostka – musujące wino robione metodą szampańską z apelacji Lugana od renomowanego producenta. Mamy tu 100% turbiany (verdicchio). Wino dojrzewało na osadzie około 30 miesięcy.

Wina Zenato to jedne z pierwszych prawdziwych moich doznań z Veneto. Odwiedziłem winnicę w 2005 roku i nawet miałem szczęście uścisnąć dłoń, żyjącego jeszcze wtedy, nestora rodu – Sergio. Cała wizyta była wspaniałym doświadczeniem. Po latach jednak mój stosunek do tych win jest absolutnie profesjonalny i nie ma miejsca na sentymenty.  

Jasny ładny kolor. Wino ma małe, wolne bąbelki. Nos jest leciutko chlebowy, (przeważa skórka) z delikatnym dymnym aromatem. Przyjemny kwaskowy owoc – winne, chrupkie jabłko, mandarynka, gruszka. Kwasowość jest wysoka, a mus świetny – mięciutki. Czujemy jabłko, cytrynę i nutę brioszki. Fajny, dłuższy leciutko gorzkawy finisz. Szczupłe – bardzo dobre. Wytrawne i nie czuć 8 g cukru resztkowego. Podoba mi się. 90/100

– Wojtek

Etna Bianco 2024, Tornatore (20 EUR)

Nie zdziwiliśmy się, że w zestawie dostaliśmy Etnę. To dziś najbardziej sexy i poszukiwana apelacja południowych Włoch. Tornatore to największy producent na Etnie – 100 ha. Tu mamy 100% carricante z wulkanicznych gleb. Działki położone są na 600-700 m.n.p.m. o północnym aspekcie. Wino dojrzewało w cemencie i stali przez 3 miesiące na osadzie.

Jasno cytrynowe, błyszczące, ładne. Zapach jest mineralny, trochę smolisty, jabłkowy raczej wycofany z lekką cytryną i delikatną morelą. Spokojny, elegancki, lekko zredukowany. W ustach spotykamy wysoką kwasowość i dużą wytrawność. Pojawia się żywiczna faktura, a także sporo nut zielonego jabłka i akcenty mineralne. Wino jest prostolinijne i eleganckie. Średni (+) finisz. 89/100

– Wojtek

Fiorduva Furore Bianco Costa d’Amalfi 2024, Marisa Cuomo (30 EUR)

Ostatnią bielą była pozycja z Wybrzeża Amalfi. Choć sam region jako destynacja podróżnicza słynie bardziej z pocztówkowych widoków niezwykle stromego wybrzeża, to znajdziemy tam również kilku naprawdę ciekawych winiarzy, na czele właśnie z Marisą Cuomo. Uchodzi ona za miejscową gwiazdę, a trochę więcej możecie przeczytać o niej w tekście Kamili i Roberta, którzy mieli okazję odwiedzić jej winiarnię.

Samo wino to mieszanka lokalnych odmian ripoli (40%), ginestra (30%) i fenile (30%). Winorośle rosną na stromych, wąziutkich tarasach na glebie stanowiącej pokruszone skały, bogate w wapień. Wino przez 3 miesiące dojrzewało w beczkach.

Może to autosugestia, ale wino pachniało cytrynami z Amalfi, których intensywny zapach jest nie do podrobienia i czuć go tam absolutnie wszędzie. Do tego możemy znaleźć brzoskwinie, melona i grejpfruta. Zapach jest bardzo owocowy, przyjemny, intensywny. W ustach użycie beczki dało wino przyjemną krągłość i masę. Pomaga w tym również alkohol na poziomie 14%, który jest jednak dobrze schowany. Można wyczuć zioła (szałwię), zielone oliwki i znów cytrusy. Finisz jest bardzo długi, z wyraźnie wybijającą się kwasowością. Świetne wino, pełne soczystego owocu, ale też ładnie nasycone i skoncentrowane. Ma przed sobą też spory potencjał dojrzewania. 93/100

– Robert

Vereto Riserva Negroamaro Salice Salentino 2021, Agricola Vallone (18 EUR)

O tym, że winiarska Apulia ma do zaproponowania o wiele więcej niż przesmażone primitiva staramy się Was przekonywać na każdym możliwym kroku. Tutaj mamy kolejny z takich przykładów, a więc odmianę negroamaro, które nad primitivo ma jedną, zasadniczą przewagę – w upalnym klimacie Apulii potrafi zachować sporą kwasowość. To wino dojrzewało przez 6-8 miesięcy w dużych beczkach, a następnie jeszcze przez 12 miesięcy w cementowym zbiorniku.

W zapachu nie ucieka od gorącego terroir, bo ciemne owoce, którymi apatuje (wiśnie, śliwki, jeżyny) mają wyraźnie konfiturowe, lekko podsuszane oblicze. Ale już na podniebieniu podobny owoc jest podbity przez solidną, pestkową kwasowość, a do tego pojawia się sporo tanin, nuty pieprzne i ziołowe, kojarzące się trochę z włoskimi likierami amaro. Nie jest to nasz styl, ale też na tle większości win z Apulii prezentuje się więcej niż przyzwoicie. 88/100

– Robert

Bric Valdiana Roero 2022, Almondo (35 EUR)

Tu mamy nebbiolo z Roero z wyróżnikiem geograficznego pochodzenia (MGA) – Bric Valdiana. Jest to winnica o południowym aspekcie, o piaszczystych glebach. Wino dojrzewa w dużych beczkach ze sławońskiego dębu przez 18 miesięcy.

Leciuteńki, jaśniutki, pastelowy prawe różowy kolor. Zapach jest lekko smolisty z wiśniowym owocem – trochę perfumowanym. Bardzo przestrzenny. Malina i truskawka z czerwonym różanym kwiatem – bardzo dobry. Kwasowość jest średnia (+) a tanina lekka choć wypełniająca usta i szczypiąca. Wino jest prawie gotyckie z kwiatowo-owocową konstrukcją. Słodziutka truskawka, malina i tulipan są jego wizytówką. Długa końcówka. Takie Roero chcemy. 91/100

– Wojtek

Morellino di Scansano Riserva 2022, Fattoria Le Pupile (20 EUR)

Toskania kojarzona jest oczywiście ze swoimi wielkimi winami jak Chianti Classico czy Brunello di Montalcino. Ale w tym sporym obszarowo regionie Włoch mamy też takie mniej znane zakątki jak leżący w jej południowo-zachodniej części apelacja Morellino di Scansano. Tutejsze wciąż bazujące na odmianie sangiovese wina są zwykle dość prostolinijne, pełne owocu – na tym region próbuje się budować.

Fattoria Le Pupile to chyba najbardziej znany miejscowy producent, a tutaj mamy ich riservę w składzie której sangiovese uzupełnia 10% caberneta sauvignon. Wino przez 15 miesięcy dojrzewa w dużych beczkach ze slawońskiego dębu.

Przez dodatek caberneta wino ma ciemniejszą w odbiorze owocowość niż to zwykle bywa w przypadku sangiovese – pojawiają się bardzo dojrzałe wiśnie, ale też trochę jeżyn, czarnych porzeczek i śliwek. Wyraźne są też nuty ziołowe, tymianek oraz rozmaryn. W ustach czujemy jeszcze sporo dymnej i tytoniowej beczki, a średnie ciało nie do końca za nią nadąża. Kwasowość choć obecna, mogłaby być odrobinę wyższa, a garbniki są jeszcze mało zintegrowane. Może potrzeba mu jeszcze czasu? 89/100

– Robert

Myślę, że bardziej liczył się tutaj event a niekoniecznie wina, które degustowaliśmy – choć te były jak najbardziej zacne i na poziomie. Piękny anturaż włoskiej ambasady zrobił swoje, a 20 minutowy koncert sopranistki i tenora z Werony był wisienką na torcie. Razem z prawdziwie włoskim jedzeniem podanym na kolacyjnym koktajlu była to świetna promocja Włoch, Werony i Vinitaly. Pojechałbym! 😊

Do następnego!

W.