Polskie etykiety popularnych „diabełków”

Udostępnij ten post

W marcu na marketowych półkach pojawiły się butelki ze znanej „diabełkowej” linii Concha y Toro w limitowanych polskich etykietach. Casillero del Diablo to istotna pozycja w portfelu importera – Cerville (część grupy Eurocash). Rocznie marka ta odnotowuje kilkudziesięcioprocentowe wzrosty sprzedaży a w 2025 roku osiągnęła 11 miejsce wartościowo wśród win spokojnych na polskim rynku. Importer współpracując producentem zdecydował się na „polskie” etykiety dla sauvignon blanc i cabernet sauvignon. Zabieg ten ma jeszcze wzmocnić markę Casillero del Diablo na polskim rynku i skuteczniej komunikować się z klientem.

Nowe etykiety wyglądają atrakcyjnie. Są nadrukowane na szkle. Bardzo ładnie kolor wina (białego) przy przezroczystej butelce uzupełnia wzór. Na butelce widzimy syrenkę, Neptuna, żubra, kłosy, elementy ludowe czy też Pałac Kultury i Nauki. Wina te też są aktualnie w promocyjnej cenie. Ja kupiłem w Leclercu po 28 PLN za sztukę. To co dziwi to brak rocznika. Nie przypuszczam, żeby były to wina nierocznikowe (wszystkie diabełki są rocznikowe), raczej ktoś po prostu nie przemyślał projektując butelkę, że taka informacja jest niezbędna. Szkoda, bo przy kolejnej edycji konsument będzie się mógł tylko kierować kolorem sauvignon blanc szacując wiek wina. Chyba, że problem ten zostanie zaadresowany inaczej.

Spróbujmy zatem chilijskich win w polskich, swojskich etykietach.

Casillero del Diablo Reserva Sauvignon Blanc Chile N.V., Concha y Toro (Leclerc, 28 PLN)

Jasno-cytrynowy, bardzo ładny kolor. W nosie mamy dojrzały agrest, lekki aromat liścia pomidora i szparaga a także cytrynę i jabłko. Zapach jest krągły i całkiem zrównoważony. Kwasowość jest średnia (+) i wino jest bardzo pijalne. Dużo cytrusów – pomelo, biały grejpfrut, limonka trochę nut dojrzałej cytryny oraz niedojrzałej brzoskwini. Średnia (+) końcówka. Jest fajnie ułożone, świeże, nieprzesadzone i po prostu “sympatyczne”. Nie udaje że jest kimś lepszym – jest absolutnie dobrym chilijskim sauvignon za 3 dychy. Ciężko w tej cenie o lepsze. 87/100

Casillero del Diablo Reserva Cabernet Sauvignon Valle Central D.O. N.V., Concha y Toro (Leclerc, 28 PLN)

Rubinowy, intensywny, błyszczący, świetny kolor. Zapach musi się chwilkę otworzyć, ale gdy to się stanie mamy dużo czarnej porzeczki, ciemnej śliwki i jeżyny. Jest też liść czarnej porzeczki, mięta, lekka ziemistość i trochę goździków. Jest świeżo i owocowo. Kwasowość jest średnia (+) a tanina bardzo przyjemna i zarządzona. Owoc lideruje na przedzie – aronia (ze swoją goryczką), czarna porzeczka, jagoda. Wino wygrywa swoją soczystością i pijalnością, ale też niestety prostotą. Choć trzeba też stwierdzić, iż jest całkiem zrównoważone. Średnia (+) końcówka z lekką nutą ciemnej czekolady. Porządnie zrobiony, marketowy Cab. 86/100

W tej prezentacji chilijskich win w polskich „ciuchach” nie ma obciachu. Jeśli taka ma być twarz diabełka i to w cenie regularnej do 30 pln to ja jestem ZA!

Do następnego!
W.

PS. o wyższej linii Concha y Toro pisaliśmy wczesniej – sprawdźcie tutaj: