Paşaeli – wina z Turcji pierwszy raz na Enostradzie

Udostępnij ten post

Patrząc na ten kraj od winiarskiej strony, Turcja jest miejscem pełnym kontrastów. Z jednej strony pod względem areału upraw winorośli zajmuje piąte miejsce na świecie (ponad 410 tyś. ha), ale jedynie znikoma część (w zależności od źródła 3-5%) przeznaczona jest na owoce wykorzystywane do produkcji wina. Z drugiej strony to kraj pełen endemicznych odmian winorośli (rozpoznano ich ponad 60), pod tym względem mogący śmiało konkurować z takimi miejscami jak Grecja czy Portugalia, które z różnorodności lokalnych szczepów uczyniły swój wielki atut.

Dodatkowo Turcja to kraj niezwykle zróżnicowany klimatycznie. Winnice znajdziemy zarówno przy granicji z Grecją i na wybrzeżu Morza Egejskiego gdzie panuje klimat śródziemnomorski, ale też w głębi lądu w Anatolii i Kapadocji gdzie klimat jest typowo kontynentalny, a nawet na bardzo suchych obszarach we wschodniej części kraju.

Tureckie winiarstwo ma długie korzenie, choć przez wieki kroczyło wyboistą ścieżką. Dość powiedzieć, że południowo-wschodnia Anatolia jest uznawana za jeden z tych regionów świata, gdzie winorośl po raz pierwszy była uprawiana z myślą o produkcji wina. Oczywiście z momentem wpadnięcia Turcji w orbitę islamu sama produkcja wina została zakazana, jednak nie obejmowało to innowierców, którzy mogli wytwarzać wino oraz nim handlować.

Mocnym ciosem w tureckie winiarstwo była również przymusowa emigracja z tego kraju Greków i Ormian, co nastąpiło w latach 20. XX wieku na skutek, nie owijając w bawełnę, ludobójstwa tych dwóch narodów – stanowiących główne grupy etniczne zajmujące się winiarstwem. Większość opuszczonych przez nich winnic zostało przejętych przez Państwo, które praktycznie zmonopolizowało rynek winiarski. Dopiero od lat 90. ubiegłego wieku w kraju zaczęły się odradzać prywatne winiarnie – dzisiaj jest ich ledwie niecałe 200.

Winiarnia Paşaeli została założona w 2000 roku przez Seyita Karagözoğlu. Wcześniej zajmował się on importem win do kraju, ale dostrzegł potencjał również w rodzimym winiarstwie i postanowił spróbować swoich sił w tej działce.

Do dzisiaj jest to rodzinny projekt, z winnicami zajmującymi łącznie 18 ha. Są one podzielone na cztery główne parcele. Pierwsza zlokalizowana jest nieopodal miejscowości Kaynaklar (20 kilometrów na południowy-wschód od Izmiru). Teren jest tu raczej płaski, a gleba żwirowo-gliniasta, stąd pierwszym pomysłem było nasadzenie odmian bordoskich.

Kolejne dwie leżą nad Morzem Marmara, a więc ok. 150 km na północ od Izmiru, na glebie bogatej w wapień. Na parceli Hoşköy znajdziemy również szczepy bordoskie, ale też odmianę kolorko, endemiczną dla Tracji. Natomiast na działce Şarköy uprawiane są, cięte na głowę, stare krzewy odmiany yapıncak – nasadzenia z lat 60. tych ubiegłego wieku. Producent od 2011 skupował te owoce od 22 lokalnych właścicieli (członków jednej rodziny), ale w 2017 roku udało mu się przekonać ich do sprzedaży mu tej działki.

Wreszcie 20 kilometrów od ruin starożytnej Troi, koło miasteczka Gedik znajduje się parcela na której uprawiana jest kolejna lokalna odmiana karasakız. Tutaj również producent zaczynał od skupowania gron od lokalnych rolników, ale w 2019 udało mu się kupić jedną z winnic na własność. Leży ona na wysokości 500 metrów, na brązowej, ilastej glebie.

Wina próbowałem podczas Warsaw Wine Experience zorganizowanego przez Ferment.

Wina nie są importowane do Polski, producent szuka importera.

Paşaeli House White 2024

Pierwsze wino to dojrzewający jedynie w stali kupaż odmian sıdalan, sultaniye i yapıncak. Jest przyjemnie owocowe, z nutami brzoskwiń, jabłek i gruszek. Owoce jest soczysty, radosny, pełen słońca. W ustach świeże, ale z umiarkowaną kwasowością, pełne życia i bardzo pijalne. Dobre+ (88/100).

Paşaeli Çal Karasi Karalarin Beyazı 2024

Karalarin Beyazı to tureckie oznaczenie na białe wino pochodzące z ciemnych owoców (blanc de noir). Użytki odmiana to cal karasi, a bezpośrednio po wytłoczeniu soku moszcz został oddzielony od skórek. Wino fermentowało w stali i dojrzewało tam 3 miesiące na osadzie.

W porównaniu do poprzednika więcej w nim nut cytrusowych (cytryny, grejpfrut), ale też przebija się leciutka słodycz owoców. Wino jest napięte, ma dobrą koncentrację, mocną, wibrująca kwasowość oraz wyraźnie słonawy finisz. Bardzo smaczne i całkiem wielowątkowe. Bardzo dobre+ (91/100).

Paşaeli Çal Karasi Blush 2024

Mamy tutaj tą samą (czerwoną) odmianę cal karasi, ale skórki pozostawiono w moszczu na godzinę. Podobnie jak poprzednik, wino dojrzewa 3 miesiące na osadzie w stalowym zbiorniku.

W kolorze to bardzo delikatnie wybarwiony róż. Zarówno w zapachu, jak i w smaku mocniej czuć już czerwone owoce – wiśnie, maliny. Wino jest świetnie soczyste, energetyczne, wesołe, a mocna kwasowość dodaje mu tym większego życia. Bardzo dobre (90/100).

Paşaeli House Red 2024

Przegląd czerwieni zacząłem od mieszanki szczepów karasakız, znanego nam już cal karasi oraz caberneta sauvignon. Każda odmiana pochodzi z innej działki i fermentowana jest osobno w stalowych zbiornikach.

Użycie caberneta mogłoby sugerować wino o raczej mocnej budowie, tymczasem mamy tutaj przykład lekkiego, czerwonego wina o bardzo delikatnej ekstrakcji. Owocowość jest zwiewna, wiśniowo-czereśniowa, kwasowość dobrze zaznaczona, a wspomniany cabernet daje winu porcję całkiem solidnych garbników. Świetne wino do wszelkiej maści popularnych w Turcji mięs z rusztu. Bardzo dobre (90/100).

Paşaeli Cabernet Sauvignon Karasakız 2024

Odmiana karasakız ze względu na swój lekki, soczysty charakter bywa często porównywana z gamay czy pinot noir. Tutaj uzupełnia ją mocniejszy z natury cabernet.

W tym winie to cabernet wysuwa się na pierwszy plan, bo najmocniej czujemy typowe dla niego nuty porzeczkowe. Do tego pojawia się trochę słodszego, malinowego owocu, ale też lekko poduszone wiśnie i nuty leśno-ziołowe. Odrobinę mocniej zbudowane od poprzednika, choć dalej pełne owocu i życia. Bardzo dobre- (89/100).

Paşaeli Karasakız 2024

To już czyste karasakız, a część wina dojrzewa przez 4 miesiące w beczkach z francuskiego i amerykańskiego dębu.

Wino w stylu, który bardzo lubię, bazujące na pełni owocowej radości. Mamy tutaj maliny, wiśnie, ale też skórkę pomarańczową z dodatkiem odrobiny świeżych ziół. Kwasowość jest wysoka, soczysta, a mimo średniej koncentracji wino ma dobrą strukturę i radosne, żywe taniny. Schłodzone byłoby idealne nawet latem. Bardzo dobre+ (91/00).

Paşaeli Karasakız Old Vines 2023

Na koniec spróbowałem jeszcze karasakız ze starych, ponad 40-letnich krzewów. Tutaj już całość wina przez kilka miesięcy dojrzewa w beczkach.

To wino dalej utrzymane w podobnym stylu, dość lekko wybarwione i niezbyt ekstraktywne, ale za to pięknie aromatyczne. Mamy tutaj kwiaty, zioła, skórkę pomarańczową, maliny, wiśnie i dojrzałe truskawki. W ustach o mocnej kwasowości, pojawiających się akcentach suszonych ziół, pieprzu i liścia laurowego, z delikatnymi garbnikami. Przy świetniej pijaności oferuje sporo niuansów. Znakomite- (92/100).

Wina od Paşaeli bardzo mi smakowały. Niosły w sobie tę pełną słońca owocowość, którą lubię w winach z południa Włoch czy Grecji z przemyślanym pomysłem na końcowy efekt i dobrą techniką winiarską. Na pewno będę wypatrywał tych butelek w różnych europejskich winotekach.