Dwie dekady winiarskiej pasji: Bott Pince świętuje 20-lecie w Warszawie

Udostępnij ten post

W świecie winiarskim zdarzają się wieczory, które wykraczają poza ramy zwykłej degustacji. Takim wydarzeniem była niedawna kolacja w warszawskiej restauracji Dyletanci, podczas której mieliśmy okazję nie tylko spróbować wybitnych win z tokajskiej winiarni Bott Pince, ale przede wszystkim – a to stanowiło największy atut wieczoru – spotkać się osobiście z samymi ich twórcami Judit i Józefem Bódó.

Małżeństwo przyjechało do Warszawy w ramach trasy uświetniającej 20-tą rocznice istnienia winiarni.

Dla każdego, kto choć trochę śledzi to, co dzieje się w regionie Tokaju, nazwisko Judit Bódó jest synonimem pasji i niezwykłej precyzji winiarskiej. To właśnie Judit, wraz z mężem Józsefem, w ich winiarni w Bodrogkeresztúr, tworzy wina, które przez miłośników regionu cenione są za autentyczny wyraz tokajskiego terroir.

Całość tego wyjątkowego wydarzenia dopełniło prowadzenie Wojciecha Bońkowskiego MW, przyjaciela producentów, który z tej okazji podzielił się nie tylko swoją wiedzą o Tokaju, ale przede wszystkim historiami i anegdotami z wielokrotnych odwiedzin producentów. To była rzadka okazja, by w kameralnym gronie, przyjrzeć się jeszcze raz selekcji win Judit, a przede wszystkim poczuć tę ciepłą, serdeczną atmosferę, którą winiarka z Tokaju roztacza wokół siebie niezależnie od tego, czy gości nas w swojej piwnicy na Węgrzech, czy w sercu Warszawy.

W kolacji wziąłem udział na zaproszenie producenta.

Bott Pince Hatari Hárslevelű Tokaji Pezsgo

Degustację rozpoczęliśmy od musującego akcentu – Tokaji Pezsgo ze szczepu Hárslevelű, które spędziło 36 miesięcy na osadzie. Wino urzeka niezwykle wyrazistym, lekko drożdżowym bukietem, w którym splatają się aromaty soczystych jabłek, dojrzałych gruszek i dymne nuty, podkreślone mocnym, cytrusowym akcentem. W ustach wino prezentuje się bardzo stanowczo; wykazuje świetną, wytrawną soczystość i elegancką mineralność. Całość wieńczy długi, czysty finisz. Bardzo dobre+ (91/100).

Jeśli chcecie poczytać więcej o siedlisku Hatari, to dzięki naszym przyjaciołom niedawno wzięliśmy udział w przekrojowej degustacji win z tej winnicy od Bott Pince. Wtedy próbowaliśmy tego samego musiaka z butelki magnum i z większego formatu smakował jeszcze lepiej.

Podczas wieczoru w Dyletantach próbowaliśmy też ponownie flagowego wytrawnego wina Bott Pince, a więc furminta Exczellencziás z 2021 rocznika. Ale tutaj ocena i wydźwięk wina były bardzo zbieżne.

Bott Pince Csontos Tokaji Furmint 2021

Sięgając po rocznik 2021 z parceli Csontos, trafiamy na twardą, skalistą glebę wzbogaconą obsydianem. W kieliszku wino uwalnia dymne aromaty, przełamane nutami jabłek i gruszek, momentami przywodzącymi na myśl owoce z sadu, zerwane wprost z drzewa. Na podniebieniu Csontos jest lekko oleisty, o mocnej budowie i kremowym ciele, które przyjemnie wypełnia usta. Wino o wyrazistym charakterze i imponująco długim finiszu. Bardzo dobre+ (92/100).

Bott Pince Csontos Tokaji Furmint 2023

Zupełnie inną energię pokazał rocznik 2023 – to wino jest niezwykle świeże, żywe i radosne. Dominują w nim aromaty jabłek i wiosennych kwiatów, a wszystko to spięte jest klamrą mocnej, wibrującej kwasowości. Ta młodzieńcza energia była jednym z najbardziej urzekających punktów wieczoru. Znakomite- (92/100).

Bott Pince Csontos Tokaji Furmint 2017

Porównanie z rocznikiem 2017 pokazało ewolucję wina w stronę większej kremowości i śmietankowej tekstury. W nosie i ustach odnajdziemy tu dojrzałe jabłka, akcenty orzechowe oraz cytrynową świeżość. To wino pełne, dojrzałe, a jednocześnie wciąż zachowujące swój owocowy charakter i tokajski, mineralny rdzeń. Znakomite (93/100).

Bott Pince Tokaji Teleki 2023

Wino z parceli Teleki położonej na Górze Tokajskiej, na lessowej glebie, wyraźnie różni się od swoich z poprzedników. Jest dymne, mineralne, ale i naznaczone nutami maślanymi, brzoskwiniowymi i morelowymi. Mimo dużego ciała i kremowości, kwasowość pozostaje wysoka, choć pięknie zaokrąglona i wtopiona w strukturę wina. Całość wieńczy długi, słony finisz. Znakomite- (92/100).

Bott Pince Tokaji Szamorodni Dry 2020

To wino, dojrzewające 3 lata w beczce, to prawdziwa uczta dla poszukiwaczy nietuzinkowych doznań. W nosie dominują figi, miód gryczany i orzechy, z wyraźnym, interesującym akcentem boczniaków i pieczarek. W ustach jest niezwykle kremowe, o smakach przypieczonych orzechów, żółtych śliwek i świeżych fig. Wyjątkowo łagodne jak na wina tego rodzaju, nieagresywne, a w połączeniu z grzybowym bulionem stworzyło duet, który na długo pozostanie mi w pamięci. Znakomite- (92/100).

Bott Pince Tokaji Szamorodni Sweet 2023

To jeszcze nieopierzony młodziak, ale już dzisiaj ten rocznik zachwyca pięknym, soczystym owocem moreli, gruszki i brzoskwini, doprawionym nutą zielonej herbaty. Słodycz jest tu obecna zdecydowanie na pierwszym planie, ale zachowana w idealnej harmonii, daleka od przesady – jest to po prostu wybitnie pijalne wino z olbrzymim potencjałem dojrzewania. Znakomite- (92/100).

Bott Pince Tokaji Szamorodni Sweet 2013

Do czego może dążyć poprzednik pokazało nam wino o dekadę starsze. Szamorodni z 2013 roku to wino absolutnie przepiękne, o korzennym, cynamonowym profilu z domieszką gruszki. Zachwyca swoją krągłością i bogactwem, w którym brzoskwiniowa słodycz miesza się z miodowymi akcentami. Soczyste, złożone i wielkie – na szczyty wzniosło się z nietypowym pairingiem z wieprzowiną (Presa Iberico) z dodatkiem słodkiej fasoli, dyni i słoniny. Znakomite+ (94/100).

Bott Pince Tokaji Aszu 2017

Kieliszek tego wina to definicja koncentracji. W nosie masło, świeże figi, morele, nuty mleczne i skórka pomarańczowa. Usta są niemal półpłynne, soczyste, z gigantyczną, ale idealnie zbalansowaną kwasowością. To wino, które „pracuje” w ustach, oferując wspaniałą energię, wielką koncentrację i mnóstwo kolejnych warstw smaku. Znakomite+ (94/100).

Bott Pince Tokaji Aszu 2013

Na zakończenie – prawdziwa perła. Wino kremowe, słodkie, a przy tym niesamowicie żywe dzięki wybitnej kwasowości. Kandyzowana skórka pomarańczowa łączy się tu z nutami herbaty i świeżością cytrynowej (lekko tylko kandyzowanej) skórki pomarańczowej. Budowa, energia i elegancja tego Asiu sprawiły, że był to absolutnie niezapomniany finał kolacji. Arcydzieło- (95/100).

Kolacja w Dyletantach była najlepszym sposobem na świętowanie dekady Bott Pince. Przekrój win – od rześkich, młodych roczników, przez wytrawne wino w oksydacyjnym stylu, po wybitne, dojrzałe słodycze – pokazał rozpiętość stylu Judit Bódó. Co ważne, w każdej z tych kategorii można było doszukać się cech wspólnych. Dla mnie wina od Bodo Pince to wulkaniczny charakter Tokaju ubrany w całkiem przystępne szaty, czuć w nich wibrująca mineralność, ale jednocześnie są one bardzo otwarte, zachęcające i uwodzicielskie. Jeśli będziecie mieli kiedyś okazję poznać Judit osobiście, to zobaczycie, że jej ciepło i uśmiech doskonale można wyczuć z winach, które wychodzą spod jej ręki.