Czy rocznik ma znaczenie? Dwa bordosy z wyższej ligi i stek z grzybami!
Sezonowany stek wołowy w grzybowym sosie to jest coś, co z przyjemnością każdy mięsożerca (i nie tylko, bo wołowinę można zastąpić kotletem z kaszy) zje na kolację w jesienny weekend. A jeśli tak, to jakie wino otworzyć? Dziś sos jest dosyć ciężki na bazie czerwonego wina i wywaru wołowego więc nie sięgam po pinota a wybieram Bordeaux!
Porównamy dwa wina z mojej piwniczki. Obaj producenci uwzględnieni są w klasyfikacji Bordeaux z 1855 roku (3 i 5 Cru) i zdegustujemy ich drugie etykiety. Porównamy też dwa roczniki – słaby 2017 i dobry 2020. Zobaczmy jak wyjdzie nam ten pojedynek.
Stek z grzybowym sosem

Ja preferuję sezonowany antrykot albo rostbef, ale tak lubiana przez niektórych polędwica wołowa też się oczywiście sprawdzi. Jeśli chodzi o sos to polecam użyć różnych grzybów – kurek, prawdziwków czy też twardych podgrzybków. Koźlaki również się nadadzą. Sos przygotowujemy na zasmażce z bulionem wołowym i czerwonym winem. Będzie gęsty, aromatyczny i oldschoolowy, Smażone szalotki i fasolka szparagowa, obok podsmażanych ziemniaków, będą świetnym dodatkiem.
Po szczegółowy przepis zapraszamy jak zwykle pod link:
Chateau Grand-Puy Ducasse
Chateau Grand-Puy Ducasse to zamek z Pauillac klasyfikowany w 1855 roku jako jedno z osiemnastu Grand Cru piątej klasy. Grand-Puy to nazwa wzgórza w Pauillac na którym mieszczą się winnice – w sumie 40 ha. Dziś właścicielem jest grupa bankowa Credit Agricole. Winnica produkuje dwa wina – flagowiec to blend cabernet sauvignon (przewaga) i merlota który dojrzewa 18 miesięcy w barriques, a druga etykieta (stworzona w 1955 r. na setną rocznicę klasyfikacji) to właśnie degustowana Prelude. W tym przypadku jest to 70% merlota i 30% caberneta sauvigon. Wino dojrzewało w barriques przez 14 miesięcy (15% nowych).
Rocznik 2017
W 2017 roku wiosna była łagodna i wszystko wyglądało dobrze, jednak przymrozki z końca kwietnia zdziesiątkowały plon. Potem był gorący koniec wiosny i zróżnicowana pogoda latem. Wydawało się, że będzie to bardzo wczesny rocznik. Grona były małe, z małą ilością soku. Dopiero jesienny opad pozwolił na lekkie przywrócenie równowagi, ale nie na wiele się to zdało. Dzisiaj 17tki znajdziecie dość często na wyprzedażach, dlatego bądźcie uważni przy zakupach. Na zdjęciu nasz Carrefour z tego tygodnia.

Prelude Pauillac 2017, Chateau Grand-Puy Ducasse


Ciemno purpurowe z jaśniejszym brzegiem. Nos jest taki wytrawny pełen aromatów piórnikowych, kredek ołówkowych, jagód, śliwek i dojrzałej wiśni. Jest też gorzka czekolada, trochę drewna, ziemistości i ziół prowansalskich. Od razu atakuje wysoka kwasowość. Wino jest wytrawne z dosyć gęstą taniną, lekko mulącą i istotną. Jest owoc – wiśnia, ciemna i czerwona śliwka plus jagoda oraz kakao w długiej końcówce. Nie jest to przyjemne wino, raczej trudna interpretacja terroir i słabszego rocznika. Nie jestem fanem, aczkolwiek jakoś się tam broni. 88/100
Chateau d’Issan
W klasyfikacji z 1855 roku d’Issan zostało przydzielone do trzeciej kategorii Grand Cru. Jest to jedna z najstarszych posiadłości w Bordeaux. Dziś mają 55 ha w Margaux, a także niewielkie działki w Haut-Medoc i Bordeaux Superiore. Flagowe wino Chateau d’Issan to blend z przewagą cabnernet sauvignon nad merlotem z małym dodatkiem petit verdot, malbec i cabernet franc. Wino dojrzewa 12-16 miesięcy w barriques (zwykle 50% nowych).
Drugim winem jest degustowany dziś Blason d’Issan. Tu zwykle mamy więcej merlota w kupażu i wino też dojrzewa w barriques, ale już tylko w 35% nowych.
Moje spotkania z tym zamkiem zaczęły się w Paryżu kiedy to chyba gdzieś w 2007 roku kupiłem w Monorpix wtedy trzecią (dziś czwartą) etykietę firmy, Moulin d’Issan. Kosztowała wtedy chyba 4.5 EUR i była fenomenalna. Chciałem kupić następnego dnia karton i jak się domyślacie już nie było co zbierać. Blasson już kilka razy gościł w mojej piwnicy. Rocznik 2020 kupiłem na targach win w Leclercu. Piszę o tym, bo już od październiku kolejna odsłona wyprzedaży win francuskich tego marketu i warto polować na ciekawe etykiety. Za Blasson 2020 zapłaciłem 110 PLN, gdy w innych sklepach jego cena kształtuje się około dwa razy wyżej.
Rocznik 2020
2020 był do tego momentu najcieplejszym rocznikiem w XXI wieku. Koniec wiosny był deszczowy, lato raczej suche i słoneczne (oprócz połowy sierpnia) a jesień idealna do dobrego dojrzewania owoców. Jeden z lepszych z aktualnie dostępnych w skalpach. Wina są zwykle bogate, pikantne z łagodną taniną. Intensywne i świeże zarazem.
Blason d’Issan Margaux 2020, Chateau d’Issan


Głęboki rubinowy kolor z jaśniejszym amarantowym brzegiem. Bardzo ładny. Nos jest dyskretny, piórnikowy, z jagodą i lekką czarna porzeczką. Do tego dochodzi jakaś aronia i kakao. Trochę przypraw i drewna sandałowego. Wysoka kwasowość fajnie spina to wino. Tanina jest bardzo elegancka – pisakowa i taka dostojna. Dużo śliwki, borówki, aronii, jagody. Jest też taki smak tytoniu fajkowego z przyprawami, dochodzi też kawa i kakao. Długa końcówka z taką przejrzałą czereśnią i kardamonem. Znakomite, eleganckie, wytrawne, troszkę wycofane. W punkt. 92/100

Ducasse rozczarowało. Nie było w „dead-phase”, ale po prostu nie dojechało – zabrakło równowagi, odpowiedniej koncentracji, materii i lepszej jakości taniny. Za to d’Issan ma potencjał, bardzo mi się podobał i żałuje, że nie mam drugiej butelki do otworzenia za kilka lat.
Jeszcze rada. Jeśliby Grand-Puy Ducasse nie zrobiłby w 2017 roczniku pierwszej etykiety, to wtedy myślę, że Prelude byłoby warte swojej ceny, a nawet można by zapłacić za nie więcej. Sprawdzajcie wiec niezależnie od regionu czy w słabym roczniku producent nie zdeklasyfikował swojego pierwszego wina – wtedy naprawdę warto zainteresować się drugim, do którego poszły najlepsze owoce!
A tak na marginesie to ceny tak odjechały, że już niedługo nawet na drugie etykiety ciężko będzie nas stać… takie czasy.
Do następnego!
W.