Wielkanocne propozycje z marketów
Wiemy, jak jest. Zwykle w tej całej przedświątecznej gorączce wybór win nie jest czymś, czym nadmiernie zaprzątacie sobie głowę. Trzeba zrobić inne spożywcze zakupy, sprzątnąć dom czy może nawet wymienić opony w samochodzie (cały czas wiedzę kolejki przez wulkanizacjami). Dlatego wybraliśmy się sami do marketów, aby znaleźć dla Was kilka podpowiedzi pod kątem wielkanocnego stołu.
Ja spróbowałem win z Auchan, a Wojtek wziął na tapetę Carrefoura. Tak się złożyło, że wybraliśmy same wina z Francji. Myśląc o tym szerzej, nie jest zły pomysł rekomendując takie bardziej ogólne polecenia. Crémant, świeże kwaskowe biele, pinot noir i jakaś mocniejsza czerwień z południa – taki zestaw sprawdzi się w wielu świątecznych kombinacjach.
Auchan
Nie bywam już w tym markecie tak często, jak wtedy, gdy mieszkałem na Ursynowie, ale wydaje mi się, że ogólnie jego winiarska oferta trochę się zmniejszyła i stała się mniej zróżnicowana. Kiedyś zwłaszcza win francuskich był cały długi rząd regałów, dzisiaj mieszczą się one na mniejszej powierzchni. To na szczęście nie znaczy, że nie można wśród nich wyszukać jakiś ciekawych etykiet – mam dla Was takie trzy pozycje.
Ackerman Bulle Royale Crémant de Loire Brut (53,99 zł)
Zaskoczyła mnie ta butelka, bo wcześniej nie widziałem Ackermana w Auchan. A jest to prekursor produkcji win musujących nad Loarą, z historią sięgająca 1811 roku. To wino stanowi mieszankę chenin blanc z dodatkiem chardonnay i caberneta franc. Dojrzewanie na osadzie trwało 18 miesięcy.


W nosie chłodne, pachnące cytrynową skórką, limonką, kwaskowymi jabłkami. Na drugim planie mamy też akcenty dymne. Usta świetnie żywe, z mocnym cytrusowym rdzeniem i soczystym, jabłkowo-cytrynowym finiszem. Całość czysta, stalowa, ładnie mineralna, choć po 18 miesiącach dojrzewania na osadzie można by oczekiwać mocniejszej obecności nut autolitycznych. Ale w tej cenie to dobry zakup, bo czuć elegancję tego wina. Bardzo dobre- (89/100).
Świetny musiak na aperitif, czy jako przerywnik między wielkanocnymi ciężkimi daniami. Znakomicie pobudza śliniaki i apetyt.
Ziegler-Mauler Riesling Alsace 2023 (54,99 zł)
Producent obecny jest na pólkach Auchan od wielu lat i niezmiennie polecam ich wina. To nie jest jakaś anonimowa rozlewnia, ale rodzinna winiarnia, należącą zresztą to stowarzyszenia The Vignerons indépendants de France. Ich logo na szyjce butelki to znak, że mamy do czynienia z producentem, który uprawia swoje własne winnice, winifikuje wino w swojej piwnicy i sprzedaje pod swoją marką. Zwłaszcza w kontekście win z marketów daje to może nie stuprocentową gwarancję, ale na pewno dużą szansę na znalezienie sensownego wina.



Zapach jest świeży, cytrynowy, do tego mamy skórkę z limonki, białe kwiaty i wyraźne nuty askorbinowe. Usta o średniej koncentracji, wysokiej kwasowości (zielone jabłka), ale w finiszu wychodzi też trochę pomelo i grejpfruta. Całość typowa dla regionu, szczupła, mineralna, choć kwasowość odrobinę wystaje ponad strukturę wina. Dobre (87/100).
Spróbowałbym tego wina do żurku. To kwasowość, która akurat solo jest trochę zbyt wyrazista, do tej kwaśnej zupy pasowałaby idealnie.
Boutinot Les Crus de Sud Lirac 2023 (49,99 zł)
Lirac to całkiem spora apelacja, obejmująca ponad 800 ha winnic. Położona jest po drugiej stronie Rodanu, naprzeciwko Châteauneuf-du-Pape. W butelce mamy tutaj typowy miks grenache, syrah i mourvèdre, które przez 6 miesięcy dojrzewał w cementowych zbiornikach, bez użycia beczki – aby zachować owocowy charakter wina.


Pachnie bardzo bogato, efektownie, dojrzałymi wiśniami, czereśniami i malinami. Do tego pojawiają się też nuty porzeczkowe, pieczone mięso i garrique. W ustach znów porzeczkowe i wiśniowe, gęste, bogate, o lekko słodkawym wyrazie. Kwasowość jest obecna, wyrazista, a w finiszu wychodzą też pieprzne garbniki. Bardzo udane wino, świetna ekspresja południa Rodanu, łącząca bogactwo, pełnię owocu i dobrą energię. Bardzo dobre (90/100).
To wino wprost idealne do pieczonych mięs. My spróbowaliśmy z pieczoną łopatką jagnięcą i wyszło świetnie.
Carrefour
La Cave d’ Augustin Florent Chablis AOP 2024, Michel Franc (50 zł)
Augustine to klasyka – linia francuskich win z Carrefour (czasem różnej jakości). Obecnie to Chablis jest do świąt na promce za 5dych!


Cytrynowy, błyszczący kolor – klasyka bardzo ładny. Zapach jest szczupły, bardzo mineralny, wapienno-kredowy. Towarzyszy mu cytryna, biały grejpfrut i zielone jabłko plus lekka warzywna nuta. Jest oszczędny. Kwasowość jest rasowa, wysoka, strzelista. Zielone jabłko, trochę chrupkiej brzoskwini i moreli a także leciutkiej mineralnej słoności. Ciało jest średnie i wino ma średniej (+) długości końcówkę. Nie jest to wybitne Chablis, ale rześkie, mineralne, sprawnie zrobione wino, które trzyma się kanonów apelacji i nie zabija ceną. Ma trochę subtelności, nie chce się na siłę przypodobać i jest prawie eleganckie. 88/100
Znakomicie ogarnie wędliny i jaja na świątecznym stole.
Domaine de Cibadiès Pinot Noir Pays d’Oc 2024, Bonfils (32 zł)
Bonfils to duży i sprawdzony producent z południa Francji, który daje bardzo pozytywne i zwykle udane wina. Generalnie można na nich polegać.


Ciemny, intensywny kolor – jak na pionta trochę mocny. Na południu jednak tak bywa. W nosie jest dużo truskawki – trochę mniej dojrzałej i dzikiej oraz chrupkiej wiśni. Jest też ziemistość i mineralność. Dochodzi to tego delikatna, zmiękczająca kwiatowość. W ustach czujemy zdecydowanie wysoką kwasowość, ale ogarniętą owocem. Takim pestkowym, lekko gorzkawym, ale mocnym – wiśnia, czereśnia, truskawka. Tanina jest zaskakująca drobna, choć szczypiąca. Długa końcówka. 87/100
Mega gastronomiczne – kaczka z pieca, zimne mięsa będą super kompanem.