Perfekcyjna para – burger drobiowy z kurkami i Beaujolais Régnié

Udostępnij ten post

Zaczynamy powoli sezon grzybowy i zaczynamy też rok szkolny – jakoś tak wychodzi, że te sprawy idą w parze 😉 Po powrocie z wakacji jest presja ze strony młodzieży na nowe burgery. No więc jest nowa kanapka – oczywiście właśnie z grzybami! Kurki są jednymi z pierwszych grzybów, które się pojawiają w lasach i na rynku, więc od nich zaczynamy sezon. Zapraszam na burgera z kurczaka z kurkami!

Do burgera potrzebujemy zmielone mięso z podudzi kurczaka, które jest intensywniejsze (i tańsze!) niż z piersi. Luzowane możecie zmielić sami w domu, ale też można zawsze poprosić o to Waszego lokalnego rzeźnika lub też obsługę np. w Carrefour. Mięso mocno doprawiamy i mieszamy z podsmażonymi kurkami i świeżym tymiankiem. Usmażonym kotletom w bułce towarzyszyć będą majonezowy sos z papryką i worcestrshire, sałata, pomidor, usmażone na miękko krążki cukrowej cebuli i sadzone jajko!

Po szczegółowy przepis zapraszamy pod link:

Do kurczaka i grzybów przychodzi mi na myśl lekka czerwień. Może być oczywiście pinot z chłodnego klimatu, ale ja niewzruszenie stawiam w takich przypadkach na Beaujolais. Jak zwykle nieocenionym źródełkiem pozyskiwania win z gamay jest ursynowski Leclerc. Tak było i tym razem – złapałem Cru Régnié, które zwykle daje lżejsze i owocowe wina. Czyli wpasowałoby się idealnie do burgera z kurczaka z kurkami. Wino dostępne jest w Leclercu w cenie 52 PLN. U innych importerów, to (a także inne Cru) tego producenta kupicie po 100+ PLN. A więc Leclerc jak zwykle nie daje szans konkurencji.

Jeśli chcecie przypomnieć sobie wszystkie Cru Beaujolais to zerknijcie tutaj:

Cuvée Marquise de Vaudreuil Régnié ADP 2024, Domaine Hospices de Beaujeu (Leclerc, 52 PLN)

Po sprawdzeniu okazało się, że to wino nie przechodzi klasycznej dla Beaujolais maceracji węglowej tylko jest winifikowane normalnie i dojrzewa 8-10 miesięcy w używanych dużych beczkach.

Jasno rubinowy, bardzo przezroczysty kolor. Super efektowny. Nos jest mocny i owocowy. Na froncie oczywiście czerwony owoc – wiśnie, czerwone śliwki i lekki aromat czerwonej porzeczki z nutką ziemistości i mineralności. W sumie całkiem aromatyczny i do tego ze świetną intensywnością. Kwasowość jest wysoka, tanina całkiem mocna, ale ułożona i idealnie wkomponowana. Owoc dominuje –czerwone śliwki, wiśnie, czereśnie, żurawina. Ciało jest średnie, a końcówka długa. To więcej niż lekkie bożo jakim zwykle jest Régnié, tu mamy materię, intensywność, taninę. Bardzo mi się podoba i będzie również bardzo gastrolubne! 91/100

Wszystko udało się perfekcyjnie. Mamy nowego burgera i już wiemy jaki pairing zastosować. Myślę, że pinot noir Bourgogne, pinot z Europy Środkowej bez lub z małą ilością beczki, czy też lekki zweigelt ze stali, też by się znakomicie sprawdziły. Czekajcie na jesień – grzybów będzie u nas wtedy więcej.

Do następnego!

W.

Przepisy na inne nasze burgery znajdziecie poniżej